25.01.2013

Bio BB Cream 7w1 Delia

W szkole cały tydzień sprawdziany, kartkówki a to się wiąże ze sporą ilością nauki, a co za tym idzie? Oczywiście bark czasu na cokolwiek. Jeszcze dwa tygodnie i ferie, a wtedy na pewno nadrobię wszystkie zaległości. Dziś recenzja kremu Bio BB od Deli, jako jedna z nagród za wygrany konkurs.

Od producenta:
BB Cream to doskonały krem z dodatkiem lekkiego podkładu, który może służyć jako nawilżający krem do codziennej pielęgnacji lub delikatny podkład korygujący.
Lekka konsystencja kremu BB idealnie rozprowadza się na skórze, bardzo dobrze się wchłania, nie blokując przy tym porów.

Składniki aktywne:
FUCOGEL - długotrwale nawilża,
alantoina - łagodzi,
mineralne pigmenty - doskonale korygują niedoskonałości,
Prestige Shine - rozświetla,
filtru SPF 15 skutecznie chroni przed promieniowaniem słonecznym.
Dostępny w dwóch wersjach: do jasnej i ciemnej karnacji.

Opakowanie:
Bardzo mi się podoba, ze względów praktycznych. Po pierwsze posiada pompkę co ułatwia aplikację i zapewnia nas że produkt się nie wyleje a za razem jest bardzo higieniczne. Po drugie ubytek produktu jest widoczny przez plastikową butelkę. Dzięki temu wiem ile produktu mi jeszcze zostało.

Zapach i konsystencja:
Konsystencja tego kremu BB nie jest gęsta, ale też nie jest rzadka. Powiedziała bym że jest tak po środku. Zapach ma delikatny, bardzo ładny. Nie umiem go określić ale jest świeży i nie wyczuwalny na twarzy.

Moja opinia:
Już parę razy byłam kuszona w drogeriach przez te wszystkie kremy BB. Miałam kupić ten z garniera, bell, eveline, maybelline ale na żaden z nich do końca sie nie skusiłam. Hm... Może to i dobrze. Są różne opinie tych wszystkich drogeryjnych kremów BB, które zazwyczaj nie mają nic wspólnego z tymi pochodzącymi rodem z Azji. Co do tego kremu BB z Deli mam mieszane uczucia. Zacznę od tego, że konsystencja i zapach bardzo przyjemne. Krem dobrze się rozprowadza na wszystkie sposoby. Czy to palcami, gąbeczką, pędzlem-nie zostawia smug. Krem w miarę szybko się wchłania, i nie zatyka porów. Delikatnie nawilża i koryguje koloryt cery. Kolor wydaję się być ciemny, wręcz pomarańczowy jednak bardzo ładnie dopasowywuje się do koloru skóry. Jest bardzo wydajny, ponieważ 1/2 pompki starcza już na całą buzię. Krem ten bardzo słabo kryje. Na ten zimowy okres jest idealny jako krem pod podkład o mocniejszym kryciu. Nie mówię temu kremu NIE! Uważam że będzie idealny na okres wiosenny/letni kiedy ciężkie podkłady nie nadają się bo po prostu spływają. Jeśli szukacie czegoś o delikatnym kryciu, lub już robicie zakupy na okresy letnie polecam wam ten produkt. Jeśli natomiast potrzebujecie mocniejszego krycia, to niestety was zawiedzie. Dzisiaj nie wystawie żadnej oceny, ponieważ na dzień dzisiejszy jest on na takie +3, ale w lecie będzie to na pewno mój numer 1.




PS. Biorę udział w konkursie. Wykonałam makijaż odzwierciedlający moją duszę ^ ^. Takie jest motto konkursu. Jeśli chcecie go zobaczyć, lub na niego zagłosować zapraszam tutaj 

8 komentarzy:

  1. Jakoś nie mogę przekonać się do tych BB :):)

    OdpowiedzUsuń
  2. kremy BB to cudowna odmiana po ciężkich zimowych podkładach. Ja również sięgnę po swój dopiero na wiosnę.

    oczywiście obserwuję

    paulinadziewczynaratownika.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. zagłosuje ;) ciekawy ten krem BB , chociaz ja nie zamieniłabym kremu bb z garniera na zaden inny ;) obserwuję i byłoby mi bardzo miło jesli ty zaobserwujesz mojego ;] http://polcia2704.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja ogólnie nie używam fluidów o dużym kryciu, więc BB mi się sprawdzi. Tylko zimą potrzebuję nawilżającego fluidu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajna recenzja, ale ja niestety nie mogę używać BB kremów, tylko bardzo kryjących podkładów, z racji tego, że mam cerę naczynkową.

    A w szkole jakoś dasz radę:) Ja się cieszę, ze już nie chodzę do szkoły:))

    A Jeśli mowa o konkursach to zapraszam do mojego małego rozdania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również mam cerę naczynkową na policzka i przy nosie, i ten krem BB z Deli dobrze sobie z nimi radzi ;)

      Usuń
  6. jakoś nie przekonują mnie te kremy...

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza, lub obserwacji. Dziękuję :)