15.05.2015

Uwaga! Kolejny drogeryjny bubel !

Jak możecie zauważyć wieje pustką na blogu. Ostatni post pojawił się 20 kwietnie :O Wiem, że dawno ale już prawie koniec matur i czas na krótkie wakacje :) Mam nadzieje, że praca wakacyjna nie pochłonie mnie tak jak rok temu i będę miała kiedy pisać posty bo nie lubię robić sobie takich długich przerw. A dzisiaj przychodzę do was z recenzją bazy pod cienie z Rimmela. Jeśli jesteście ciekawe mojego zdania o niej czytajcie dalej. 
Baza przygotowuje skórę oczu do stosowania cieni. Zapewnia długoterminowe utrwalenie cienie i widocznie wydłuża czas trwania idealnego makijażu oczu. Zwiększa on przyczepność cieni do powiek na skórze i utrzymuje go w miejscu przez nieskończenie długi czas. Zawiera silikon, wygładza twoje powieki, wypełnia zmarszczki i minimalizuje ich widoczność. Sprawia, że ​​skóra Twoich powiek jest miękka. Zwiększa intensywność kolorów cieni do powiek, stają się jaśniejsze i bardziej wyraźne. Zapobiega rozmazywaniu się nałożonych cieni. 
 
 Wykonane z plastiku, całość przypomina błyszczyk. Szata graficzna prosta ale estetyczna. Napisy nie zdzierają się z opakowania. Aplikator to gąbeczka posiadająca delikatne włoski na całej swojej powierzchni. Czy nabiera idealną ilość produktu? Niestety nie. Z aplikatora trzeba usunąć nadmiar produktu i dopiero nakładać bazę na powieki. Ogólnie opakowanie wygodne, małe, poręczne i praktyczne. Większość baz pod cienie jest zamykana w słoiczkach co jest mało higieniczne a w późniejszym czasie gdy produktu jest coraz mniej wydobywanie staje się trudne. Tu tego problemu nie ma za co leci duży plus :)
Zadaniem bazy pod cienie jest utrzymanie makijażu oczu jak najdłużej w stanie nienaruszonym. Już nie mówię że ma podbijać kolor cieni, matować skórę oczu czy wyrównywać koloryt na powiece. Ograniczam się tylko do jednej, najważniejszej funkcji. Dlaczego o tym piszę ? Dlatego, że ta baza to kompletny nie wypał. Miałam już trzy inne bazy i tańsze i droższe i na żadnej się tak nie zawiodłam. Ale poklei. Zacznijmy od plusów bo i takie się znajdą :) Fakt opakowania z aplikatorem jest dobrym rozwiązaniem. Pamiętam jak przy bazie ArtDeco czy Paese męczyłam żeby wydobyć resztki bazy na powieki co graniczyło z cudem przy długich paznokciach. Także tu za opakowanie leci plus. Baza nie pachnie. Jest bezzapachowa. Jeśli o konsystencje to baza zawiera silikony i jest to wyczuwalne podczas aplikacji. Kiedy ją rozsmarowujemy sprawia wrażenie bardzo lekkiej, delikatnej, satynowej, lekko tłustawej i niewyczuwalnej pod palcami. Kolejnym plusem jest również fakt, że tak jak obiecuje producent baza wypełnia linie mimiczne i wszelkie zmarszczki na powiece. Baza ma kolor w połowie biały i w połowie transparentny do tego zawiera mnóstwo drobinek, które po roztarciu są słabo widoczne i na szczęście nie przebijają spod cieni matowych. Kompletnie nie podbija koloru cieni, ani go w żaden sposób nie wzmacnia, ponieważ jak pisałam jest półtransparentna. Nakładanie na nią cieni nie sprawia problemu, blendowanie ich również. Jeśli macie do zakrycia jakieś przebarwienia na oczach lub widoczne żyłki możecie zapomnieć o wyrównaniu kolorytu skóry na powiece. A teraz najważniejsze. Przedłużenie trwałości jest minimalne, żeby nie powiedzieć żadne. Fakt, mam tłuste powieki i cienie bez jakiejkolwiek bazy rolowały się po 2 godzinach. Z wcześniejszymi bazami spokojnie makijaż wytrzymywał 12-16 godzin (czasem rozmazał się zewnętrzny kącik) Z tą bazą mój makijaż przeżywa około 4 godziny nie dłużej. Później cienie rolują się, rozmazują i migrują po całej powiece. Niestety uważam tę bazę jako totalny niewypał i pomyłkę. Nie mówię, że nie sprawdzi się u osób z przesuszoną skórą powiek, ale dla osób takich jak jak odpada zupełnie. Jedyne plusy jakie znalazłam to za opakowanie, konsystencję i wyrównywanie zmarszczek. 

Ocena: 2/6
Cena: 13 zł na Iperfumy.pl 



Miałyście ? Używałyście ? Dajcie znać jak wam się spisywała, albo jakie inne bazy polecacie :) 

11 komentarzy:

  1. mam jedną bazę którą nawet lubię, na tą nie zdecydowałabym się ponieważ jak piszesz to nie podbija kolorów więc odpada :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja polecam bazę z essence, mega tania, a wydajna i dobra :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę w końcu spróbować :D

      Usuń
  3. Dobrze wiedzieć, że to bubel - będę omijać szerokim łukiem...:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bonietyler5/11/2015

    Również miałam i nie polecam zdecydowanie! Polecasz tą stornkę iperfumy.pl ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem tak. Ta strona to najlepsza drogeria internetowa jaką znam. Szybka wysyłka, produkty dobrze zapakowane, nigdy mi nic nie doszło uszkodzone, do tego dochodzi baaaaardzo szeroki asortyment kosmetyków, perfum i marek które nie są dostępne w Polsce lub są tylko w salonach MAC, Benefit, Sephora itd. Polecam bardzo !

      Usuń
  5. Na szczęście nie miałam ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. Mogła zobaczyć ten post prędzej.. :(


    http://girlon3line.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza, lub obserwacji. Dziękuję :)