05.09.2015

Rimmel z serii Lasting Finish

Już od jakiegoś czasu dużo bardziej gustuje w szminkach niż błyszczykach. W mojej kosmetyczce jest wiele produktów do ust, również błyszczyków których używam coraz rzadziej. Mam mnóstwo szminek ale większość w kolorach cimnych i chłodnych. Bardzo lubię czerwień, fiolet, bordo, purpurę a nawet fuksję na ustach. Są to typowo jesienne kolory ale pogoda ostatnio dopisuje więc czas przerzucić się na o jaśniejszego. Czy jest ktoś, kto nie zna pomadek marki Rimmel z serii Lasting Finish? Założę się, że jeśli nawet ich nie miałyście, to na 100% o nich słyszałyście. Ja osobiście bardzo je lubię. Są to jedne z lepszych szminek drogeryjnych których cena nie przekracza 20 zł. Zapraszam do czytania! :)
Szminka jest jednym z kosmetyków Kate Moss Make Up Collection for Rimmel London, czyli kosmetyków sygnowanych własnoręcznym podpisem modelki. W kolekcji jest strażacka czerwień, jaskrawy róż, lila glamour, soczysty pomarańcz, pastelowy róż, beż nude lub perłowy – każda z nas znajdzie coś dla siebie. Ich formuła zawiera czarne diamenty, dzięki czemu nadają wargom intensywnego koloru, a technologia Color Protect sprawia, że utrzymują się na nich do 8 godzin!
Szminki Lasting Finish są na rynku już bardzo długo. Darzę tę serię ogromnym sentymentem bo były to moje pierwsze kolorowe produkty do ust ever! :) Jeszcze w starych, całych granatowych opakowaniach (ktoś je jeszcze pamięta?) Obecnie szminka jest klasyczną plastikową tuba z wysuwanym kosmetykiem i dobrze trzymającą się skuwką, która nie otwiera się niechciana ;) Ta klasyczna seria ma lekko błyszczący i opalizujący fioletowy materiał. Całość wygląda estetycznie i elegancko.  Zapach ma bardzo delikatny, słodki, dla mnie pachnie lekko jak budyń waniliowy z klasycznym zapachem szminki. Konsystencja jest aksamitnie przyjemna, gładko sunie po ustach, równo rozprowadzając pigment. Na ustach jest lekko wyczuwalna, ale nie jako coś lepkiego czy suchego. Wtapia się w wargi jak skóra. Nie wylewa się poza kontur ust i nie osadza się na zębach. Mają jednak tendencję do przesuszania ust i podkreślania ich niedoskonałości. Najładniej prezentują się na zadbanych i wypielęgnowanych wargach, tak jak zresztą większość pomadek. Warto więc przed ich nałożeniem zadbać o nawilżenie i pozbyć się suchych skórek. Kolor który posiadam to 03 Rossetto i jest to typowo nudziakowy kolor wpadający w odcienie brzoskwini/pudrowego różu. Odcień ten jak i inne szminki w jasnych kolorach nie wymagają w aplikacji dokładności i precyzji oraz użycia konturówki. Teraz najważniejsze czyli trwałość. Szminka nałożona "z marszu" bez konturówek pudrów itd. wytrzymuje na ustach 4 godziny (wliczając w to posiłki, picie oraz mówienie). Po tym czasie zaczyna delikatnie się zjadać. Oczywiście każde picie, jedzenie, pocałunki itp. odbijają się na szkle czy skórze, obniżając też intensywność koloru. Najtrwalszy efekt utrzymamy delikatnie pudrując usta, następnie nakładając konturówkę, następnie szminkę którą odbijamy na chusteczce i ponownie dokładamy cienką warstwę. Tak zagruntowana szminka przetrwała u mnie nawet 8 godzin (fakt mniej jadłam, ale piłam i mówiłam tak samo dużo) Uważam, że jest to jedna z lepszych szminek drogeryjnych w cenie nie przekraczającej 20 zł . Szczerze wam ją polecam.

Ocena: 5/6
Cena: 12 zł na Iperfumy.pl 

Co sądzicie o kolorze? A może macie inny kolor z tej serii? Polecacie? Dajcie znać! 

6 komentarzy:

  1. Ładny kolor:) Ja niestety kiedyś nie trafiłam z zakupem i kupiłam słynny nr 16, który jak się okazało zupełnie nie pasuje do moich ust i już nie mam pomysłu na tą pomadkę:/ Nie wiem, czy kiedyś skuszę się na inne odcienie, bo konsystencja tej "szesnastki" też mi nie odpowiada:/

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawy kolor, ale mi chyba by nie pasował ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolor jest naprawdę interesujący, ale faktycznie chyba nie każdemu by pasował. Mimo pastelowego wykończenia jest dość ryzykowny.
    Ja siebie akurat w tym odcieniu bym widziała :) Może jakaś drogeria internetowa będzie miała dla mnie coś takiego, bo w moim mieście raczej nie uświadczę :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza, lub obserwacji. Dziękuję :)