26.03.2016

Makijażowy tutorial

Dziś na blogu pojawia się chyba po raz pierwszy post tego typu :) Jest to taki krótki, baaa nawet bardzo krótki tutorial makijażu. Pomysł i całe wykonanie wyszło totalnie na spontanie, mimo to mam nadzieje że taka forma wam się spodoba. Jeśli tak to dopracuję parę rzeczy i takie posty będą pojawiać się częściej.  Dziś jest to propozycja makijażu z kolorem. Można go wykonać na wieczór jak i na jutrzejsze śniadanie wielkanocne :) Kosmetyki jakich użyłam będą wypisane na końcu postu, a teraz krótki komentarz do wykonania makijażu. 

1. Na całą powiekę nakładam bazę, oraz matowy beżowy cień aż pod łuk brwiowy. Dalej puchatym pędzlem nakładam bardzo ciepły wręcz pomarańczowy odcień brązu w załamanie i ponad nim. Całość nie musi być jeszcze dokładnie rozblendowana, ponieważ będziemy dokładać kolejne cienie. 
2. W kącik zewnętrzny nakładamy matowy, czerwony cień. Lekko łącze go z wcześniej nakładanym brązem w załamaniu. 
3. Dalej na czerwony cień, pędzlem typu pencil brush nakładam odrobinę czarnego cienia który łącze razem z czerwienią w załąmaniu co daje nam kolor lekko fioletowy. Następnie dokładam ciepłego brązu w załąmanie i nad załamaniem powieki nadając oku porządany kształt. 
4. Ciemnym cieniem zaznaczam dolną linię rzęs. Na górnej powiece ruchomej ląduje cień miedziany opalizujący na złoto. Nakładam go od kącika wewnętrznego do 2/3 powieki ruchomej tak aby do końca nie przykryć naszego powstałego wcześniej fioletu. Dalej biorę pędzel puchaty i łącze te dwa kolory ze sobą. 
5. Pod łuk brwiowy ląduje beżowy, jasny, matowy cień. Górną linię rzęs przyciemniam tak samo jak dolną. Rezygnuję tu z eyelinera. Dodaje tusz do rzęs. W sumie makijaż można powiedzieć że jest skończony, jednka ja na koniec dodałam pigment z inglota, kótry pięknie oaplizuje na fiolet, róż i zieleń. W zależności od tego jak pada światło. 
Lista kosmetyków: 
  • Podkład: Maybelline Affinimat --> Recenzja
  • Puder: Rimmel Stay Matt --> Recenzja
  • Konturowanie: Trio Makeup Revolution --> Recenzja
  • Brwi: Maybelline Color Tattoo --> Recenzja
  • Cienie z palety Makeup Revolution "Underneath" matowy beż: Free, ciepły brąz: Seeking, czarny: Darkness, na ruchomej powiece mieszanka Glory i Missile, czerwony matowy cień: My Secret nr 514, pigment z Inglota nr 86. --> Recenzja palety 
  • Baza pod cienie: Paese --> Recenzja
  • Tusz do rzęs: Max Factor 2000 Calorie --> Recenzja
Jak wam się podoba post tego typu ? Myślę nad wprowadzeniem podobnych w przyszłości. Dajcie znać co można by zmienić na drugi raz. 

3 komentarze:

  1. Mam dziś na oczach bardzo podobną kombinację kolorów; )

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak uzyskałaś takie zdjęcia oka?:D Ja nadal nie umiem ustawiać tak lustrzanki, żeby tak ładnie wyeksponować oko. Piękny makijaż <3.

    http://blog-aleksandry.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza, lub obserwacji. Dziękuję :)