05.05.2017

Bruno Banani Woman

Dziś parę słów o używanym najczęściej przez ostatnie miesiące zapachu. Każda z nas lubi ładnie pachnieć i mogła by mieć kilkanaście różnych perfum na swojej toaletce. Jestem jedną z tych osób, która trzyma się wcześniej poznanych zapachów. Rzadko kiedy sięgam po jakiś nowy produkt. Lubie być pewna tego co wybieram dlatego mam trzy sprawdzone zapachy które kupuje na przemiennie. Dziś przyszła pora na wodę toaletową od Bruno Banani. Jestem pewna, że doskonale znacie ten zapach, a może nawet gości u was na toaletce, dlatego też czekam na wasze zdanie o produkcie w komentarzach.

Woda toaletowa Woman to pierwszy i kultowy zapach od znanej na całym świecie marki Bruno Banani. Zapach dla odważnych, pewnych siebie kobiet. Nie boją się wyzwań i dążą do wyznaczonego celu. Bruno Banani Woman jest bezpretensjonalny i pogodny. Pełny optymizmu.
Pragniesz uwodzić i nęcić na co dzień? Otocz się zapachem, który Cię obezwładni. 

Nuty zapachowe:
Głowa

  • ostrokrzew, 
  • pomarańcza, 
  • grzybień północny

Serce

  • brzoskwinia, 
  • frezja, 
  • konwalia

Podstawa

  • piżmo, 
  • wanilia

Moja wersja to 75 ml. Flakonik jest bardzo tradycyjny - szklana, wysoka buteleczka węższa u podstawy. Posiada bardzo wygodny atomizer, który rozpyla odpowiednią ilość wody toaletowej. Ogólnie miałam kilka wód toaletowych z tym dozownikiem i nigdy nie zdarzyło mi się, żeby atomizer się zaciął albo uległ innemu uszkodzeniu, więc w tej kwestii nie mam żadnych zastrzeżeń. Cały design opakowanie utrzymany w tonacji pudrowego różu co idealnie pasuje do zapachu tych perfum. 
Z początku zapach dość silny i ciężki. Powiedziałabym że z lekką nutką goryczy, nawet trochę mnie to zniechęciło przy pierwszej aplikacji, bo preferuję raczej świeże zapachy. Z czasem łagodnieje. Staje się delikatnie słodkawy, ewidentnie przebija się brzoskwinia z wanilią. Wydaje mi się, że pasuje na wieczorne wyjścia jak i na co dzień. Dzięki swojej lekkości jest świetny na obecną porę roku. Zdecydowanie nie jest to zapach który czuć nachalnie i dusi wszystkich dookoła będących w pomieszczeniu. Najbardziej intensywnie ulatnia się nuta słodkich owoców brzoskwini, pomarańczy i kwiatu konwalii. Całość zostaje stonowana przez frezję. Piżmo natomiast nadaje charakter całości. Zamysł połączenia dosyć słodkiego serca i nieco ostrej głowy bardzo mi przypadł do gustu. Myślę, że brak piżma mógł by tylko zaszkodzić i sprawić, że zapach będzie mdły. Jak bym określiła ten zapach w dwóch słowach? Romantyczny i zdecydowany. Jest słodki, z nutą świeżości a zarazem zadziorny i charakterny. Po pewnym czasie około dwóch godzinach staje się o wiele delikatniejszy i jak dla mnie - o wiele przyjemniejszy i łagodniejszy. Polubiłam go, ponieważ nie jest mdły i "babciny" jak to często odczuwam przy takich zapachach. Niestety woda ta nie jest zbyt trwała. Zapach ulatnia się już po około 4-6 godzinach i wymaga kolejnej aplikacji. Podsumowując: bardzo ładny zapach, który szybko rozwija się na skórze. Myślę, że jest idealny dla młodych kobiet. Słodki, ale nie duszący. Delikatny a jednak z pazurem. Z pewnością do niego powrócę.
Ocena: 4/6
Cena: 33 zł na Iperfumy.pl

Na pewno znacie ten zapach. Dajcie znać co o nim sądzicie i jak wam się podoba? Jestem bardzo ciekawa. Napiszcie również jakiego zapachu obecnie używacie? Szukam czegoś nowego a sprawdzonego.

5 komentarzy:

  1. ja bardzo lubię ten perfum :)
    s-busz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komentarz, wpadnę do ciebie na pewno :)

      Usuń
  2. Tyśka356/26/2017

    Miałam ten zapach, bardzo przypadł mi do gustu.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy6/26/2017

    A ja nie znam tej perfumy

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza, lub obserwacji. Dziękuję :)