Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BingoSpa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BingoSpa. Pokaż wszystkie posty

28.12.2014

Czekoladowa kąpiel

Dzisiaj przychodzę do was z recenzją ostatniego produktu firmy BingoSpa. Testowanie tego produktu zajęło mi najwięcej czasu, ponieważ kilka kronie przymierzałam się do testów. Za każdym razem miałam te same odczucia. Mowa tu o czekoladowym kremie pod prysznic. Wiele kosmetyków tej firmy podpasowało mi i mojej skórze. Czy tym razem też tak było? Czytajcie dalej :)
Czekoladowy krem pod prysznic BingoSpa nakarmi Twoją skórę, a Ciebie napełni radością i chęcią do działania. Lekka, puszysta piana zmysłowo otuli Twoje ciało, a kuszący zapach czekolady wyzwoli pozytywną energię. Zniewalający, apetyczny zapach czekolady przynosi uczucie pełnego odprężenia, usuwa zmęczenie i uspokaja, a bogata receptura doskonale myje i oczyszcza skórę, nawilżając ją. Aromatyczny prysznic zapewnia cudowną świeżość i relaks po całym dniu, pozostawiając długotrwały efekt miękkiej, jedwabiście gładkiej  i uwodzicielsko pachnącej skóry. Zawarta w czekoladzie kofeina oczyszcza skórę z toksyn, działa wyszczuplająco i antycellulitowo. Czekolada zawiera również wiele żelaza, cynku, magnezu i wapnia, które przyspieszają krążenie krwi w organizmie, zmniejsza też wszelkie obrzęki na skórze. Czekoladowy krem pod prysznic BingoSpa wzmacnia i chroni warstwę lipidową skóry. Działa antystarzeniowo i poprawia samopoczucie, stymulując produkcję endorfin. Pojemność 300 ml
To spora bo mieszcząca aż 300 ml produktu plastikowa butelka. Na plus jest to, że jest ona poprostu miękka i można swobodnie wydostań produkt nawet kiedy jest już na wykończeniu. Minusem jest design buteleczki. Niestety ale nie zachęca do kupna. Jedną z wad jest nakrętka, która jest wykonana z bardzo miękkiego tworzywa i szybko się zniekształca, uszkadza. 
Miałam nadzieję że to będzie produkt idealny. Lubię czekoladę oraz kosmetyki o tym zapachu. Szczególnie na zimę, kiedy skóra potrzebuje większej ochrony a na dworze jest zimno. Miło jest czuć na sobie zapach takiej czekolady. Niestety ten produkt zawiódł mnie totalnie, jak nigdy wcześniej. Bingospa zawsze trafiało w mój gust, jednak tym razem nie polubiliśmy się. Zacznę od buteleczki, że po prostu mi się nie podoba, ale nie jest to najważniejszą kwestią. Przejdźmy do zawartości. "Krem"pod prysznic wcale nie jest kremem. Jest to bardziej formuła lekkiego mydła w płynie. Konsystencja nie jest kremowa, wręcz przeciwnie jest lekka, wodnista i bardzo lejąca. Zapach, który powinien odgrywać tu całą rolę jest ładny ale tylko w buteleczce. Po nałożeniu na skórę i zmieszaniu się z wodą pachnie bardzo chemicznie i dusząco.  Z pewnością płyn nie działa w żaden sposób wyszczuplająco. Minusem jest rwónież brak piany. Możemy go nałożyć sporą ilość a i tak nie uświadczymy minimalnej nawet pianki. Po osuszeniu skóry jest ona sucha i matowa. Płyn z żaden sposób nie nawilża i nie łagodzi skóry. Nie widzę plusów w tym produkcie, a szkoda bo zapowiadało się dobrze. Jak inne produkty tej firmy szczerze polecam tak ten kompletnie się nie sprawdził. 

Ocena: 2/6
Cena: 12 zł TU




Używałyście tego produktu? Jak wam się sprawdzał? Dajcie znać!

9.12.2014

Ochrona suchej skóry podczas zimy!

W ramach współpracy z firmą BingoSpa otrzymałam do testowania między innymi masło kakaowe do ciała. Dlaczego je wybrałam? Moja skóra w czasie zimy jest bardzo sucha a nie raz nawet piekąca. O tej porze roku zawsze wybieram "cięższe" balsamy czy też właśnie masła do ciała aby odpowiednio nawilżyć skórę i ochronić przed większymi mrozami. Jak sprawdził mi się ten produkt? Czytajcie dalej :)

Masło kakaowe do ciała BingoSpa  sprawi, że pielęgnacja Twojej skóry stanie się rozkoszą dla Ciebie, a Twoja skóra odwdzięczy Ci się promiennym blaskiem i jedwabistym dotykiem. Ziarno kakaowca - Theobroma cacao - z którego powstaje masło BingoSpa zawiera wiele cennych dla skóry substancji, witamin i antyutleniaczy - sprawia, że skóra jest intensywnie odżywiona, nawilżona i zrelaksowana. Naturalne antyoksydanty chronią skórę przed działaniem wolnych rodników. Masło kakaowe jest biozgodne ze skórą, co oznacza, że jest w pełni tolerowane przez skórę i nie powoduje uczuleń. Kakaowe masło BingoSpa doskonale się rozprowadza i szybko wchłania. Jego delikatna konsystencja pieści skórę, nasycając ją odżywczymi składnikami. Odżywiona i zregenerowana skóra staje się miękka, nawilżone i pełna młodzieńczego blasku.  
Waga 250 g.
Produkt dostajemy w plastikowym, przezroczystym opakowaniu z nakrętką. Design przyjemny dla oka. Otwór słoika jest bardzo wygodny, ponieważ jest duży i bez problemu włożymy nawet całą rękę aby wygrzebać resztki produktu :)
Zacznę od tego, ze masło ma typową maślaną ( a nawet margarynową) konsystencję. Jest bardzo zbita, ale zarazem delikatna jak pisze producent. Nie mam problemu z aplikacją kosmetyku, łatwo się rozprowadza. Pachnie bardzo neutralnie. Nie wyczuwam tam zapachu kakaa jak to jest w przypadku innych maseł kakaowych np. tym z ziaji. Produkt bardzo dobrze nawilża, używam go zawsze po kąpieli. Dobrze i szybko się wchłania a co najważniejsze nie zostawia tłustego filmu na skórze. Skóra po nim jest delikatna i gładka. Co najważniejsze nie lepi się, co jest często spotykanym minusem w produktach typowych dla konsystencji masła. Czy jest wydajny? Bardzo. Jego zbita konsystencja tak na prawdę starcza na długo. Używam go już ponad dwa miesiące i dopiero jestem przy połowie tego produktu. Czy jestem z niego zadowolona? Tak. Nie zrobił mi krzywdy ale jest na równi z innymi balsamami czy też masłami które używałam wcześniej dla tego daje mu 5. Czy kupiłabym go ponownie ? Chyba nie. Lubię testować nowe produkty do pielęgnacji i rzadko wracam do tych które używałam, chyba że powaliły mnie na kolana. Polecam wam to masło, ponieważ krzywdy wam na pewno nie zrobi a ochroni skórę przed wysuszeniem w czasie zimy :)
Cena: 16,50 zł TU
Ocena: 5/6




PS: Znacie kosmetyki tej firmy? Co o nich sądzicie? A może coś polecacie? 

15.11.2014

Arganowa kuracja włosów

Jak wiadomo od dawna dla zniszczonych włosów ostatnim ratunkiem jest olej arganowy. "Jest on nie na darmo nazywany jest "Złotem Maroka". Zawiera niespotykaną różnorodność składników pielęgnacyjnych: witaminę E - najskuteczniejszy antyoksydant w ilości dwukrotnie wyższej niż w oliwie z oliwek, nienasycone kwasy tłuszczowe w postaci kwasów omega-6 i omega-9, które regenerują barierę hydrolipidową naskórka oraz uzupełniają niedobór ceramidów. Zapewniając odpowiedni poziom nawilżenia i odżywienia pomaga włosom zachować sprężystość oraz elastyczność."


W kuracji zastosowano najwyższej jakości, certyfikowany olej olej arganowy oraz roślinny kompleks 12 ekstraktów kompleksowo wzmacniający włosy. Na umyte włosy nałożyć kurację, rozprowadzić dokładnie na włosach oraz wmasować w skórę głowy. Po 10 minutach dokładnie spłukać, włosy osuszyć. Stosować codziennie przez 5 dni. Właściwości oleju arganowego i ekstraktów roślinnych powodują, że włosy odzyskują naturalny połysk, utracony wskutek niekorzystnego działania niektórych kosmetyków oraz czynników środowiskowych. Zmniejsza się również ich łamliwość oraz skłonność do rozdwajaniu się końcówek. Poprawie ulega również skóra głowy trapiona przez łupież, podrażniona lub nadmiernie sucha.
 
Maska znajduje się w plastikowym, dosyć sporym słoiku a nakrętką oraz dodatkową przykrywką. Design opakowania jest bardzo prosty, delikatny i mało rzucający się w oczy. W opakowaniu mamy aż 500 ml produktu. Całkiem sporo jak na 16 zł. Otwór słoika jest bardzo wygodny, ponieważ jest duży i bez problemu włożymy nawet całą rękę aby wygrzebać resztki produktu :)
Jak wiecie lubię firmę Bingo Spa, nie tylko za to, że mają dobre i ciekawe kosmetyki ale też dlatego, że cena nigdy nie odstrasza. Tak jest i tym razem. maskę możemy kupić TUTAJ za 16 zł. Miałam kilka kosmetyków z tej firmy i na większości się nie zawiodłam. Jak jest tym razem? Zacznę od tego, ze maska ma przyjemną w aplikacji konsystencję. Nie jest ona gęsta, ani też przesadnie rzadka. Nie spływa z włosów, nie przelewa się przez palce. Zapach jest typowy dla tej marki kosmetyków jednak ja nie mam mu nic do zarzucenia. W składzie tytułowy olej arganowy znajdziemy na szóstym miejscu. Dalej, naturalne, roślinne ekstrakty: z rozmarynu, rumianku, arniki górskiej, jasnoty białej, szałwii, sosny zwyczajnej, rukwi wodnej, korzenia łopianu większego, skórki cytrynowej, bluszczu pospolitego, kwiatów nagietka lekarskiego, kwiatów nasturcji większej. Na samym końcu parabeny. Jak i inne maski tej firmy, ta również sprawdziła się świetnie. Balsam świetnie wygładza moje włosy,już zaraz po nałożeniu daje przyjemne uczucie mega wygładzenia. Dobrze nawilża przesuszone włosy, szczególnie końcówki i pomaga w ich pielęgnacji. Po użyciu moje włosy,są miękkie i nie puszą się tak bardzo. Przy dłuższym stosowaniu zauważyłam większe nawilżenie moich włosów. Wyglądają zdrowo i pięknie błyszczą. Maska jest bardzo wydajny. Używałam jej jak zaleca producent. Po zmyciu maski włosy nie plączą się i bardzo dobrze się rozczesują.Nadaje włosom lekkości. Końcówki są mniej sztywne i suche. Nie zauważyłam aby maska w jakikolwiek sposób obciążyła lub wzmogła przetłuszczanie się moich włosów. Maska nie spływa z końcówek, wręcz się w nie wchłania. Jest idealna dla dziewczyn, którym włosy kręcą się ale i zarazem puszą. Ta maska świetnie sobie z tym radzi likwidując efekt puszenia a wzmacniając skręt włosa. Chyba przez to ta maska podoba mi się bardziej.  Cena także zachęcająca gdyż można ją kupić za 16 zł. Za tą cenę warto ją wypróbować.
Ocena: 5/6



A wy macie swoje ulubione maski do włosów? Może mi coś polecicie? A może znacie ten produkt? Dajcie znać! :)

27.06.2013

Idealna maska dla cery mieszanej, tłustej i trądzikowej!

Kiedy dostałam paczkę z kosmetykami BingoSpa miałam wielkie oczekiwania co do maseczki Redual +. Sobie jak również i wam obiecywałam że będzie ona zrecenzowana jako pierwsza, jednak musiałam ją dłużej postosować, aby wyrobić sobie na jej temat opinię. Jeśli jesteście ciekawe jak maseczka na mnie zadziała, czytaj dalej ;)


Od producenta: 
Redual+  maseczka błotna do twarzy i ciała Bingo Spa to preparat na bazie Czarnego Błota z Morza Martwego o silnym działaniu odżywczym na skórę. Jest nadzwyczaj skuteczne w walce z problemem przetłuszczającej się skóry, niezastąpione w pielęgnacji cery tłustej i mieszanej oraz nieocenione w zwalczaniu trądziku i wykwitów skórnych wywołanych łojem zatykającym pory skóry. Redual+ ma dobroczynny wpływ na pory skóry – odtyka je, ściąga, dezynfekuje, pielęgnuje, oczyszcza, co może owocować zmniejszeniem wydzielania się łoju i zmniejszeniem ryzyka pojawienia się zmian trądzikowych.
Tłusta, z rozszerzonymi porami cera, mająca skłonność do zanieczyszczeń i wągrów, dzięki błotnej maseczce jest wygładzona i oczyszczona.
Maseczka błotna BingoSpa wspomaga leczenie:
- trądziku młodzieńczego, najczęstszej choroby skóry, na którą choruje ok. 95% chłopców i ponad 80% dziewcząt w wieku dojrzewania,
- wyprysków,
- łojotoków,
- łuszczycy,
- atopowego zapalenia skóry.
Maska Redual+ to produkt w 100% naturalny, bez dodatków zapachowych i konserwujących. 

Opakowanie:
To prosty, plastikowy słoiczek z czarną nakrętką. Opakowanie jak i ine kosmetyki tej firmy ma bardzo prostą szatę graficzną. 

Zapach i konsystencja:
Jest to produkt w 100% naturalny więc nie ma co rozpisywać się o zapachu, który przypomina muł. Po wierzchu maseczki pływa woda, którą należy przed użyciem wymieszać z pozostałą, bardziej zbitą częścią błotka.

Moja opinia:
Producent zaleca nakładanie maski 2 razy w tygodniu początkowo na 2-3 minuty (omijamy okolice oczu), a później należy wydłużać czas do nawet 12 minut. Kuracja ma trwać 5-6 tygodni. Ja stosuję ją raz w tygodniu i nakładam na max 8 minut. Pisze również, że zaczerwienienia i pieczenia są naturalną reakcją na tę maseczkę. I teraz jak to jest z tym pieczeniem? A no tak, że kiedy nasz skóra jest w gorszym stanie i mamy np. pryszcze, strupki itp. to pieczenie jest dosyć mocne, kiedy nasza skóra ma dobre dni pieczenie jest prawie nie wyczuwalne. Tyle wywnioskowałam po dosyć długim stosowaniu maseczki. Jakie są rezultaty ? Maseczka świetnie oczyszcza. Po umyciu twarzy skóra jest napięta, nieco zaczerwieniona i czysta. Świetnie ściąga pory i nie wysusza skóry. Łagodzi stany zapalne i minimalizuje powstawanie nowych niespodzianek. Wyraźnie redukuje nadmiar sebum. Przez dwa dni po nałożeniu maseczki odstawiłam swój krem matujący. Maseczka jest bardzo wydajna, wystarczy mała ilość na całą twarz. Minusem jest to że dosyć długo zasycha na twarzy, brzydko pachnie i nieco brudzi. Ale za taki efekt mogę przecierpieć ten zapach ;) Jak dla mnie maseczka idealna dla cery mieszanej, tłustej i trądzikowej. Zdecydowanie nie dla suchej i wrażliwej ;)

Cena: 25 zł / 150 g
Ocena: 5/6




21.06.2013

Serum brzoskwiniowo-czekoladowe pod prysznic i do włosów.

Dzisiaj recenzja Serum brzoskwiniowo-czekoladowego pod prysznic i do włosów firmy BingoSpa. Produkt ten tak jak i jedwab otrzymałam w ramach akcji dla blogerek do której zostałam zakwalifikowana. Jeśli jesteście ciekawe mojej opinii na temat tego produktu, to zapraszam do czytania dalej ;)

Od producenta:
Smakowite połączenie brzoskwiń dojrzewających w hiszpańskim słońcu i czekoladowej słodyczy urzeka intensywnym zapachem i wypełnia radością na cały dzień! Przywraca wewnętrzną harmonię, równowagę i komfort. Rozpieszczona bogactwem składników pielęgnacyjnych, otulona aksamitną pianą - Twoja skóra promienieje, staje się jedwabiście gładka, miękka i odpowiednio nawilżona. Z radością taką kąpiel powitają również Twoje włosy, które dzięki nawilżającym i przeciw utleniającym właściwościom czekolady staną się błyszczące i elastyczne.

Opakowanie:
To mała, plastikowa, przezroczysta buteleczka. Zakręcana na zwykłą nakrętkę. Szata graficzna opakowania jest bardzo prosta. Znajduje się na niej nazwa produkty, logo firmy, data przydatności i skład.  Minusem opakowania jest bark pompki przez co użytkowanie jest nie wygodne.

Zapach i konsystencja:
Serum jak obiecuje producent ma mieć zapach brzoskwiniowo-czekoladowy, jednak jak wyczuwam tylko i wyłącznie brzoskwinię. Zapach jest dosyć słodki. Konsystencja to żółty, dosyć rzadki płyn który bez problemu się pieni. 

Moja opinia:
Jestem na tak, ale tylko pod prysznic. Produkt nie zawiódł mnie. Ślicznie pachnie, szybko i łatwo się pieni. Dobrze myje, nie podrażnia ani nie uczula. Jest nieco nie wydajny, ponieważ brak pompki utrudnia nam wydostawanie produktu z butelki przez co nie raz wylewa się go za dużo. Do ciała sprawdził się idealnie. Do włosów nie polecam. Serum to równie dobrze pieni się na głowie, jednak to co robi z włosami nie jest przyjemne. Włosy po umyciu są bardzo matowe, bez połysku, suche że aż skrzypią w niektórych miejscach. Do tego rozczesanie włosów po tym produkcie graniczy z cudem. Dlatego nie polecam do mycia włosów. Do ciała jak najbardziej. 

Ocena: 4/6
Cena: 8 zł


7.06.2013

Jedwab do ciała BingoSpa

Dzisiaj przestawię wam jedwab do ciała otrzymany w ramach programu partnerskiego Bingospa dla blogerek do którego się zakwalifikowałam. Nigdy wcześniej nie używałam kosmetyków tej firmy dlatego cieszę się, że udało mi się je przetestować.

Od producenta: 
Lekki, szybko wchłaniający się jedwab do ciała BingoSpa, dzięki wyjątkowym właściwościom protein jedwabiu, poprawia kondycję skóry, zapewnia jej piękny i atrakcyjny wygląd oraz na długo pozostawia ją subtelnie pachnącą. Proteiny jedwabiu pomagają zachować wilgoć na powierzchni skóry wywołując efekt przyjemnego i długotrwałego uczucia świeżości oraz gładkość. Jak każdy emolient, zhydrolizowana proteiny jedwabna sprawiają, że skóra staje się przyjemna w dotyku i jedwabiście gładka. Dają efekt lekkiego liftingu. Proteiny jedwabiu przenikają do wewnętrznych warstw skóry, zwiększając i jednocześnie utrwalając, efekt głębokiego nawilżenia ( głęboki efekt kondycjonujący) oraz hamują utratę wody transepidermalnej. Jedwab do ciała BingoSpa doskonale się rozprowadza i bardzo szybko wchłania. Pozostawia skórę jedwabiście gładką, odprężoną i przyjemnie pachnącą, zwiększa uczucie pewności siebie i świadomości swojego ciała.

Opakowanie:
Kompletny niewypał. Jedwab mieście się w plastikowej, dosyć twardej buteleczce zamykanej na zakrętkę i bez jakiego kolwiek dozownika. Utrudnia to aplikacje jedwabiu nie tylko po większym zużyciu produktu kiedy zostaje na dnie ale także kiedy jest on prawie pełny, ponieważ zawsze z buteleczki wydostanie się za dużo produktu. 

Zapach i konsystencja:
Zapach jest świeży a zarazem nieco słodki, delikatny i nie nachalny. Konsystencja jedwabiu to gęsta i zbita masa wychodząca z butelki, jednak po rozsmarowaniu i podczas kontaktu produktu ze skórą konsystencja staje się rzadsza i delikatniejsza. 

Moja opinia:
Przez to kompletnie nie praktyczne i nie trafione opakowanie nie lubię używać tego jedwabiu. Czekanie aż produkt spłynie z dna butelki a następnie wystrzeli jak z torpedy na dłoń dobija mnie. A szkoda bo produkt sam w sobie jest całkiem dobry. Po nałożeniu jedwabiu skóra ładnie i delikatnie pachnie, jest zmiękczona i wygładzona. Balsam ładnie łagodzi podrażnienia skóry. Produkt krótko trwale nawilża jednak myślę że na lato będzie w sam raz, ponieważ nie obciąża skóry i nie lepi się. Balsam jest bardzo wydajny, ponieważ wypływająca w nadmiarze masa z butelki przy kontakcie ze skórą rozpływa się i starcza na posmarowanie praktycznie całego ciała. Ogólnie podoba mi się efekt jaki zostawia na skórze ale opakowanie powinni zmienić. 

Ocena: 4/6


25.05.2013

BingoSpa ;)

Jakieś dwa tygodnie temu doszła do mnie paczka z kosmetykami do testowania od firmy BingoSpa w ramach programu dla blogerek. Od firmy dostałam do testowania trzy pełnowymiarowe produkty, których pełną i dokładną recenzję ujrzycie niebawem na moim blogu.

Dzisiaj przedstawię wam tylko produkty jakie otrzymałam.

Jedwab do ciała. Jak informuje producent: proteiny jedwabiu pomagają zachować wilgoć na powierzchni skóry wywołując efekt przyjemnego i długotrwałego uczucia świeżości oraz gładkość. Jak każdy emolient, zhydrolizowana proteiny jedwabna sprawiają, że skóra staje się przyjemna w dotyku i jedwabiście gładka. Dają efekt lekkiego liftingu.  Jestem bardzo pozytywnie nastawiona do tego produktu i mam spore oczekiwania ;) Zobaczymy jak to z nim będzie.


Czekoladowo-brzoskwiniowe serum pod prysznic i do mycia włosów BingoSpa jak obiecuje producent przywraca wewnętrzną harmonię, równowagę i komfort. Rozpieszczona bogactwem składników pielęgnacyjnych, otulona aksamitną pianą - Twoja skóra promienieje, staje się jedwabiście gładka, miękka i odpowiednio nawilżona. Zapach cudowny, ale włosów raczej nim nie umyję ;)

Według producenta Redual+  maseczka błotna do twarzy i ciała BingoSpa to preparat w 100 % na bazie Czarnego Błota z Morza Martwego o silnym działaniu odżywczym na skórę. Jest nadzwyczaj skuteczne w walce z problemem przetłuszczającej się skóry, niezastąpione w pielęgnacji cery tłustej i mieszanej oraz nieocenione w zwalczaniu trądziku i wykwitów skórnych wywołanych łojem zatykającym pory skóry. Redual+ maseczka błotna BingoSpa ma dobroczynny wpływ na pory skóry – odtyka je, ściąga, dezynfekuje, pielęgnuje, oczyszcza, co może owocować zmniejszeniem wydzielania się łoju i zmniejszeniem ryzyka pojawienia się zmian trądzikowych. Wobec tej maseczki mam chyba największe oczekiwania jeśli chodzi o cały otrzymany zestaw.


Napiszcie mi czy używałyście kiedyś takich lub innych produktów tej firmy, i czy w ogóle znacie tę firmę ;)