Delia Cosmetics Matt Puder prasowany do twarzy to perfekcyjny kosmetyk, który sprawdzi się przy wykończeniu makijażu po użyciu podkładu oraz do zmatowienia skóry. Wyrównuje koloryt cery, nadając jej naturalnego blasku. Pozostawia matowe wykończenie, a skóra wygląda na zdrowszą i odmłodzoną. Można puder stosować samodzielnie na krem. Sprawdzi się przy każdego typu makijażu (codzienny, wieczorowy i okolicznościowy) oraz do poprawek. Opakowanie zawiera praktyczne lusterko oraz puszek, którym bardzo łatwo i równomiernie można rozprowadzić puder.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pudry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pudry. Pokaż wszystkie posty
18.06.2018
Tańszy, polski zamiennik pudru Stay Matt? Już jest!
Etykiety:
Delia,
Iperfumy.pl,
Pudry
Puder na twarzy to dla wielu kobiet obecnie codzienność a w okresie upałów jedyny lekki kosmetyk wyrównujący koloryt skóry. Dobrze dobrany puder pięknie matuje skórę i sprawia, że wygląda młodziej, a drobne niedoskonałości są mniej widoczne. Cały makijaż zyskuje dzięki dobrze nałożonemu podkładowi i pudrowi. Moim ulubieńcem dotychczas niezmiennie jest Rimmel Stay Matt. Czy produkt od Delia Cosmetics przebije ukochanego poprzednika? Czytajcie dalej :)
7.02.2017
9.11.2016
Mistrz w utrwalaniu makijażu!
Etykiety:
Iperfumy.pl,
Kryolan,
Pudry
Przychodzą w naszym życiu takie dni, że potrzebujemy porządnego i utrwalonego makijażu. W tym mają nam pomóc wszelkie specyfiki przedłużające trwałość. Mamy do wyboru bazy, spray'e czy pudry fiksujące. O jednym z tych ostatnich chciałabym Wam opowiedzieć, ponieważ u mnie się sprawdził i bardzo go polubiłam. Zapraszam Was na moją opinię na temat Kryolan Dermacolor Fixing Powder.
17.08.2015
Wykonaj cały makijaż twarzy za jednym razem.
Etykiety:
Iperfumy.pl,
Korektory,
Makeup Revolution,
Palety,
Pudry
Kosmetyki wielofuncyjne lubi pewnie każda kobieta. Dużo wygodniej i przede wszystkim szybciej, wykonuje się makijaż sięgając tylko po jedną paletę. Na szczęście, na rynku mamy spory wybór tego typu produktów. Zamknięte w kasetkach, sprytnie skomponowane, sprawdzają się zarówno na co dzień, jak i w podróży. Dziś pod lupę biorę popularną paletę którą dorwałam na stronie Iperfumy.pl a mowa tu o Protection Palette od Makeup Revolution. Jeśli jesteście ciekawe jak spradzwa się u mnie, czytajcie dalej :)
PROTECTION PALETTE marki MAKEUP REVOLUTION. Paleta w skład której wchodzą produkty do konturowania twarzy. W zestawie znajduje się puder, matowy brązer, satynowy róż oraz delikatny rozświetlacz. Dodatkowo umieszczono też trzy kremowe korektory w różnych odcieniach. Produkt ułatwi codzienną przygodę z kosmetykami. W jednej kasetce zamknięto produkty niezbędne do makijażu twarzy. Bardzo praktyczne rozwiązanie podczas podróży. Plastikowe opakowanie wzbogacono o lusterko, ukryte pod pokrywą zamykającą. Dostępny w czterech wariantach kolorystycznych.
Sama paleta jest solidna, albo przynajmniej daje nam takie odczucie. Plastik jest mocny, gruby, zatrzask palety działa ładnie i jeżeli się nie wyrobi, to nie ma opcji, aby paleta sama z siebie się nam otworzyła. W środku, na całą długość oraz szerokość palety mamy ogromne lusterko, co jest wielką zaletą, gdyż możemy spokojnie się umalować trzymając ją w rękach. Oczywiście mamy dołączony gąbkowaty aplikator do nakładania cieni, chociaż ciekawszą kwestią jest miejsce po tym aplikatorze, ponieważ możemy zmieścić tam dosyć duży i długi pędzel zamiast aplikatora.
Zestaw do konturowania zawiera trzy odcienie kremowych korektorów, puder prasowany, puder brązujący oraz róż i rozświetlacz. Muszę powiedzieć, że umieszczenie tych wszystkich produktów w jednym opakowaniu to dla osób takich jak jak, które podróżują z kosmetykami jest to świetne rozwiązanie. Zacznę od korektorów. Mamy do dyspozycji trzy kolory. Bardzo jasny porcelanowy, wręcz biały odcień. Drugi w kolejności wpada w tony żółte, natomiast trzeci jest już ciepłym, ciemnym kolorem. Są bardzo kremowe. Po przyłożeniu palca wręcz się topią. Ku mojemu zdziwienu bardzo dobrze kryją cienie pod oczami. Zmieszałam dwa odcienie, pierwszy i drugi i krycie na prawdę mnie zachwyciło. Korektory radzą sobie również z niedużymi wypryskami i zaczerwieniami. Niestety wchodzą nieco w zmarszczki mimiczne.
Dalej w paletce znajduje się puder który ma jasny kolor, ale uważam, że jest transparentny. Nie zmienia koloru podkładu, dobrze matuje skórę bo aż na 6 godzin co dla mnie jest dużym wyczynem. Nie ściera się i nie waży na skórze. Co ważne nie osiada na włoskach i nie daje na twarzy efektu pudrowej lalki. Następny jest bronzer. Muszę powiedzieć, że jest to mój ulubiony bronzer do tej pory. Może nie jest bardzo trfały bo ściera się już po kilku godzinach ale kolor totalnie podbił moje serce. Jest to chłodny, ciemny odcień czkolady. Wygląda bardzo dobrze przy jasnej i średniej karnacji. Trzeba z nim uważać, poniważ ma dosyć suchą konsystencję i jest niesamowicie napigmentowany. Ładnie się rociera i daje bardzo naturalny efekt. Nie tworzy plam i równomiernie znika z twarzy.
Kolejny jest róż. Zgaszony, chłodny i co najważniejsze dla mnie matowy odcień. Również mocno napigmentowany produkt. Daje bardzo naturalny efekt. Świetnie komponuje się z bronzerem z zestawu. Jest bardziej trwały niż bronzer i jego konsytencja jest bardziej zbita i mokra. I ostatni już w kolejce: rozświetlacz. Tworzy piękną taflę na skórze. Kolor bardzo podobny do Mary Lou z The Balm. Złoto różowa poświata pięknie wykańcza makijaż twarzy. Kolor najmniej napigmentoany z całej palety. Również długo się trzyma na szczytach kości policzkowych jak również w wewnętrznym kąciku oka. Konsystencje ma bardziej zbitą i mokrą podbonie jak róż. Ładnie odbija światło i wygląda na zdjęciach. Uważam, że jest to dobry, godny polecenia produkt. Na prawdę jestem zadowolona z tej palety. Polecam ją wszytskim !
Ocena: 4/6
Cena: 47 zł na Iperfumy.pl
16.07.2015
MAC'owe Love ?! Nie tym razem.
Etykiety:
Iperfumy.pl,
MAC,
Podkłady,
Pudry
Hej ! Dziś przyszedł czas na dłuuugo wyczekiwany przez niektórych, (o czym dowiedziałam się przez snapa - zapraszam: inmakeupworld) post o dosyć drogim kosmetyku. Wiecie, że rzadko kiedy kupuje kosmetyki drogich marek. Raczej skupiam się na tych drogeryjnych. Zawsze chciałam mieć coś z firmy MAC. Tak to może dziwna przypadłość, ale każda z dziewczyn która już mocno wkręci się w świat makijażu ma potrzebę posiadania czegoś z firmy, którą jest określana "wyższą półką" . Tak było i ze mną. Robiąc zamówienie na stronie Iperfumy.pl skusiłam się na jeden produkt, który był wtedy w promocji. Mowa tu o Mac Powder plus Foundation. Jeśli chcecie wiedzieć więcej czytajcie dalej :)
Studio Fix to puder i podkład w jednym, łączący dobre krycie z łatwością aplikacji. Stworzony do używania na sucho, puder z pigmentami tworzy matową, jedwabistą teksturę. Zawiera krzemionkę i talk, absorbujące ze skóry serum oraz pomagające zachować gładkie, matowe wykończenie makijażu. Talk, zmielony do mikroskopijnych rozmiarów, zapewnienia skórze piękną teksturę, jednocześnie pozwala jej oddychać. Studio Fix to produkt trwały, dostępny w szerokiej gamie kolorów (C - odcienie żółte, NC - odcienie naturalne, NW - odcienie różowe). Może być aplikowany za pomocą pędzla, gąbki lub puszka. Posiada lusterko oraz dodatkową przegródkę z gąbeczką.
Opakowanie satysfakcjonuje mnie w 100%, ma wszystko, co jest mi w tego rodzaju kosmetyku potrzebne. Dwupoziomowa puderniczka z osobną przegrodą na gąbkę i z lusterkiem, przy użyciu którego mogę śmiało zrobić cały makijaż. Dodatkowo przegroda na gąbeczkę jest wyposażona w małe otworki, przez które dostaje się powietrze co sprawia, że całość jest bardziej higieniczna. Ponadto całą tą zawartość opakowano w solidny plastik z porządnym zatrzaskiem. Przyjemność użytku bezdyskusyjna.
Gama kolorystyczna jest duża. Odcienie ciepłe i zimne. Ryzykuję stwierdzeniem, że każdy znajdzie coś dla siebie. Mnie w udziale przypadł odcień NC15, który na obecny czas upałów jest dla mnie za jasny, ponieważ mocno się opaliłam. Przypominam, że płynne konsystencje MAC mogą zachowywać się różnie i w takiej formule wybrałabym odcień o poziom jaśniejszy. Puder nałożony już na twarz nie utlenia się i tak długo, jak na niej jest, utrzymuje wyjściowy kolor.
Kosmetyk degustowałam dwojako. Jako puder wykończeniowy lub w roli podkładu. Oprócz tego często służy mi do poprawek w ciągu dnia. Działanie w każdym przypadku oceniam podobnie. Bezwarunkowo należy uważać z nakładaną ilością, by nie skończyć z mianem nadwornej pudernicy, gdyż zwyczajnie jest na twarzy widoczny, a każdy znajdujący się na niej włosek zostaje silnie zaakcentowany. Radykalny efekt maski raczej trudno sobie zafundować, jednak każda kolejna warstwa staje się mocno odczuwalna na twarzy, więc to kwestia komfortu i tego, ile możecie znieść ;) Plusem jest fakt, że produkt tuż po aplikacji nie uwidacznia porów skóry, minusem to, że obnaża je wraz z upływem czasu... Poza tym, lubi podkreślać suche skórki - nawet te, które normalnie nie są widoczne.
Studio Fix Powder tuż po aplikacji daje matowe wykończenie, jednak na mojej bardzo tłustej cerze, początkowy mat szybko się wchłania, a sam puder nie utrzymuje błysku w ryzach, więc poprawki robić muszę dość często. Bez nich twarz nie przetrwa w stanie pokazywalności przez cały dzień.
Noszony solo lubi się warzyć i zbierać w załamaniach skóry, ale to zależy od ilości wydzielanego przez gruczoły sebum, no i ewentualnej aktywności mimiki twarzy :) Jednak najgorsze jest dla mnie to, jak cera wygląda po jego zmyciu. Często pojawiają się na niej wypryski - problemy mniejsze, czy większe. Skóra jest szorstka i zwyczajnie nieprzyjemna. Niejednokrotnie czułam, jakby cera się pod nim dusiła. Podobne odczucia wzbudził we mnie Matchmaster, ich płynna formuła. Czyżby MACowe podkłady nie były mi pisane? Oprócz tego nie zauważyłam wysuszenia cery, ale kiedy była ona wyjątkowo odwodniona, używanie kosmetyku solo, w roli podkładu, nie było dla mnie najwygodniejszym wyjściem, gdyż odczuwałam wówczas dyskomfort ściągniętej skóry.
Ostatecznie, na bazie tych doświadczeń, w moim przypadku, produkt lepiej sprawdził się w roli kosmetyku przeznaczonego do poprawek w ciągu dnia. Odnajduje się w tym zastosowaniu dzięki opakowaniu, a i trwałość jego oraz komfort poczucia na skórze są nieporównywalnie mniej dokuczliwe, niż obsadzenie go w głównej roli na-twarzy.
Ocena: 3/6
Cena: 109 zł na Iperfumy.pl
Macie jakieś ksometyki w firmy MAC ? Co polecacie ? Dajcie znać :)
27.02.2015
Stop świecącej się skórze!
Etykiety:
Iperfumy.pl,
Pudry,
Vichy
O pudrze transparentnym Vichy Dermablend czytałam wiele dobrego. Szczególnie interesujący był dla mnie efekt długotrwałego matowienia skóry i przedłużenia trwałości makijażu do maksimum. Pewnie posiadaczki cery tłustej wiedzą doskonale o tym, że naszym największym problemem jest nadmierne przetłuszczanie się skóry, co w efekcie powoduje nieestetyczny wygląd całego makijażu. Ja bardzo długo szukałam pudru transparentnego, który pozwoliłby mi bez poprawek przetrwać chociaż 3-4 godziny i byłby w miarę tani. Niestety w drogeryjnych markach nie znalazłam swojego ulubieńca więc postanowiłam pokusić się na coś droższego. Jako że była promocja ten Vichy Dermablend na stronie Iperfumy.pl bez wahania wrzuciłam do koszyka. Czy się opłaciło ? Jeśli jesteście ciekawe to czytajcie dalej :)
Puder sypki utrwalający, przedłuża trwałość podkładu korygującego do 16 godzin. Transparentny po nałożeniu, zmikronizowany, nie podkreśla nierówności powierzchni skóry. Jeden, śnieżnobiały odcień. Pudełeczko z puszkiem. Bez środków zapachowych. Testowany na skórze wrażliwej Stosowany przez dermatologów i chirurgów plastycznych. Hipolaregiczny. Nie powoduje powstawania zaskórników. Nie wywołuje trądziku.Transparentny puder tworzy ochronną warstwę na powierzchni skóry, stanowiąc barierę między makijażem, a środowiskiem zewnętrznym. Wydłuża trwałość fluidu nawet w ekstremalnych warunkach. Puder utrwalający DERMABLEND nie podkreśla niedoskonałości skóry i nie zmienia koloru wybranego podkładu. Sprawia, że skóra staje się aksamitna i miękka w dotyku, wygląda naturalnie i pozostaje matowa. Nie powoduje wysuszania skóry. Po zastosowaniu podkładu należy nałożyć obfitą ilość pudru utrwalającego DERMABLEND za pomocą odpowiedniego puszka. Odczekać 2 minuty, a następnie usunąć jego nadmiar za pomocą pędzelka. Dopiero wówczas przejść do wykończenia makijażu, np. wytuszowania rzęs, nałożenia rożu. Hipoalergiczny. Testowany na skórze wrażliwej pod kontrolą dermatologiczną. Nie powoduje powstawania zaskórników. Nie zawiera środków zapachowych. Lekki, niewyczuwalny na skórze puder. Przedłuża trwałość makijażu do 18 godzin.
Elegancki plastikowy słoiczek (średnica: 6,5 cm, wysokość: 3,8 cm) W środku znajdziemy puszek, który nie tylko zapobiega nadmiernemu wysypywaniu się pudry, ale również nieźle spisuje się jako aplikator. Otworki dozują odpowiednią ilość pudru. Czarna, mocna zakrętka, zapewnia nam szczelność produktu a więc śmiało nadaje się do torebki. Napisy z opakowania nie ścierają się. Całość wykonana bardzo estetycznie.
Puder jest bardzo drobno zmielony, dzięki czemu staje się praktycznie nie wyczuwalny na skórze. Plusem tak znaczącej mikronizacji, jest zdecydowanie efekt jaki daje on na twarzy, nie utworzy nam pudrowej maski, lecz bardzo ładnie stopi się z cerą, pozostawiając ją bardzo aksamitną. Minusem może być fakt, że dość znacznie pyli, więc trzeba uważać robiąc makijaż w wyjściowym ubraniu... szczególnie ciemnym. Aplikuję go za pomocą pędzla typu flat top którym dokładnie mogę wcisnąć puder w moją przetłuszczającą się strefę na buzi. Często zauważam u posiadaczek skóry tłustej podstawowy błąd, jakim jest zła aplikacja pudru utrwalającego. Nakładanie takiego produktu pędzlem puchatym zostawmy dziewczynom, które mają skórę normalną i suchą. My niestety musimy tego typu puder dokładnie "docisnąć" do skóry, aby odpowiednio głęboko wniknął w pory, przytrzymując tym samym nasze sebum. Dlatego aplikacja pudru puszkiem/bądź pędzlem typu flat top jest świetnym rozwiązaniem i pozwala na maksymalne przedłużenie trwałości całego makijażu. Puder mimo, że jest biały, to nie bieli skóry i ładnie stapia się z podkładem. Zaraz po aplikacji widać ogromną różnicę, bo produkt świetnie wygładza i natychmiastowo matowi skórę. Tak jak już wspomniałam na wstępie, wytrzymuję bez poprawek około 5-6 godzin i to jest naprawdę świetny wynik. Dużym plusem pudru jest też jego wydajność, bo potrzebujemy niewielkiej ilości by pokryć cały obszar do zmatowienia. Puder nie spowodował u mnie żadnych podrażnień czy pogorszenia stanu skóry, nie zapchał również porów więc z pewnością mogę polecić go dziewczynom, które borykają się z trądzikiem czy stanami alergicznymi. Cena waha się w granicach 70-100 zł w zależności od apteki czy sklepu internetowego. Podsumowując, moim zdaniem jest to bardzo dobry produkt. Powiem Wam, że na prawdę go polubiłam i osobiście nie mam mu niczego złego do zarzucenia. Działanie w 100% mi odpowiada, efekt zmatowienia utrzymuje się stosunkowo długo, dodatkowo produkt nie pozostawia brzydkiego, pudrowego wykończenia, nie wchodzi w pory oraz ich nie podkreśla. Nie zauważyłam również aby ważył się na twarzy, dodatkowo dzięki aksamitnej konsystencji genialnie stapia się z cerą i pozostaje niewidoczny.
Ocena: 5/6
Cena: 82 zł na Iperfumy.pl
5.01.2015
Zakochana w solniczce czyli...
Wszelkie pudry utrwalające i inne fixatory to świetne wynalazki! Jestem osobą lubiącą rano zrobić makijaż, który w ciągu dnia nie wymaga poprawek a trwa aż do demakijażu późnym popołudniem lub wieczorem. Lubię, kiedy całość jest nienaruszona mimo pogody, otarć ubraniem, palcami itd. Dlatego też poza podkładami długotrwałymi cenię sobie utrwalacze makijażu. Dziś dwa słowa o pudrze utrwalającym makijaż - ArtDeco Fixing Powder.
Transparentny puder utrwalający makijaż. Szczególnie polecany do utrwalania korektora-kamuflażu w kremie Artdeco, który staje się wtedy całkowicie wodoodporny i nieścieralny. Może być stosowany do każdego podkładu, szczególnie przy skórze tłustej i mieszanej. Przedłuża również trwałość pomadek do ust. Ważny jest sposób aplikacji Fixing Powder po nałożeniu grubą warstwą na korektor, należy doczekać co najmniej 5-10 minut i strzepnąć nadmiar miękkim pędzlem do pudru. Transparentny puder tworzy ochronną warstwę na powierzchni skóry, stanowiąc barierę między makijażem, a środowiskiem zewnętrznym. Wydłuża trwałość fluidu nawet w ekstremalnych warunkach. Puder ArtDeco nie podkreśla niedoskonałości skóry i nie zmienia koloru wybranego podkładu. Sprawia, że skóra staje się aksamitna i miękka w dotyku, wygląda naturalnie i pozostaje matowa. Nie powoduje wysuszania skóry. Hipoalergiczny. Testowany na skórze wrażliwej pod kontrolą dermatologiczną. Nie powoduje powstawania zaskórników. Nie zawiera środków zapachowych. Lekki, niewyczuwalny na skórze puder. Przedłuża trwałość makijażu.
Opakowanie średnio mi przypadło do gustu. Projektowany na kształt solniczki - mało wygodne i niepraktyczne. Jeśli chcemy nałożyć puder puszkiem, musimy wysypać go na jakąś podkładkę, trudno też z tak wąskiego opakowania zebrać go pędzlem. Brak jakiejkolwiek osłony sitka sprawia, że puder wysypuje się między sitko i zakrętkę, a po otwarciu osypuje poza opakowanie. Opakowanie mieści w sobie 10 g, co wbrew pozorom starcza na dość długo, puder jest wydajny, choć oczywiście sporo zależy od tego, jak go używamy.
Mogę śmiało powiedzieć, że jest to mój ulubieniec i najlepszy puder matujący jaki kiedykolwiek miałam. Przy mojej mieszanej skórze, tłustej w strefie "T" potrzebuje na prawdę dobrego "zagruntowania" podkładu. Miałam sporo pudrów w swojej kolekcji ale ten bije wszystkie na głowę. Fixing Powder nie posiada pigmentów, jest biały a w swoim składzie zawiera talk. Jednak nałożony na podkład staje się zupełnie niewidoczny i sprawia, że makijaż uodparnia się na ścieranie. Producent zapewnia także, że utrwalenie makijażu tym fixatorem zapewni nam jego odporność także na wodę. Niestety nie potwierdzam tej informacji. Puder faktycznie przedłuża trwałość makijażu, także podczas upalnych letnich dni czy takich uroczystości jak ślub. Jednakże makijaż utrwalony tym produktem na pewno nie przetrwa ściany deszczu bez uszczerbku, Puder sprawia, że podkład jest od razu jest zafixowany, scalony, dużo lepiej wprasowany w skórę, związany. Jak przystało na dobry fixator utrwala makijaż pierwszorzędnie. Puder aplikuje tylko i wyłącznie w strefie gdzie skóra mocno się przetłuszcza. Na pozostałe partie twarzy używam innego produktu. Puder to idealnie biały, drobno zmielony proszek bez jakiegokolwiek zapachu. Po aplikacji jest całkowicie niewidoczny. Nie bieli twarzy i nie osiada na włoskach. Dobrze radzi sobie z rozszerzonymi porami. Ładnie je minimalizuje i sprawia, że skóra wygląda na idealnie równą. Bardzo ładnie stapia się ze skórą. Nie waży się i dobrze dogaduje się ze wszystkimi podkładami jakie mam (Revlon Colorstay, Pierre Rene Skin Balance, Rimmel True Match, Bourjois Healthy Mix, Paese Long Cover). Na cały dzień utrwala korektor pod oczami. Sprawia, że produkt nie roluje się i nie zbiera w zmarszczkach. Daje bardzo ładny mat. Nie taki mocny, trupi ale zdrowo wyglądający. Moja tłusta skóra nie daje o sobie znać przez dobre 7 godzin. Puder nie daje efektu maski a twarz wygląda bardzo naturalnie. Bardzo dobry produkt za nie duże pieniądze. Skóra tłusta i mieszana zostaje skutecznie zmatowiona przy czym skóra sucha i wrażliwa (taka jak moja) nie jest przesuszana. Puder nałożony na podkład rewelacyjnie się z nim stapia i sprawia, że cera jest naprawdę gładka, satynowa w dotyku.Pomimo tego, że puder ma biały kolor, twarz w naprawdę niewielkim stopniu zostaje rozjaśniona - nie ma tu mowy o efekcie mącznej twarzy. Fixator jest świetnym produktem "na życie",na co dzień ,a także na różnego rodzaju okazje. Można go również używać jako bazy pod cienie, nakładając na powieki przed rozpoczęciem cieniowania. Użycie go w taki sposób ułatwia także samo cieniowanie. Produkt może też być używany jako utrwalacz do cieni i eye linera - nakładamy go wtedy na gotowy już makijaż oka. Sama właśnie w taki sposób go używam. Jeśli jednak nie chcecie rezygnować z pudrów sypkich transparentnych jakich do tej pory używałyście, to można przedłużyć trwałość makijażu mieszając puder sypki z fixatorem. Daje to bardzo fany efekt dodatkowego ujednolicenia kolorytu cery. Na Iperfumy.pl dałam za niego 34 zł. Pojemność to 10g Niby nie dużo ale puder starcza na bardzo długo. Używam go już prawie trzy miesiące i jeszcze sporo go zostało. Polecam wszystkim szukającym czegoś do zmatowienia swojej niesfornej cery :)
Ocena: 5/6
Cena: 34 zł na Iperfumy.pl
17.09.2014
Najlepszy puder "anti-shine"?! TAK!
Etykiety:
Iperfumy.pl,
Pudry,
The Balm
Hej! Dziś recenzja produktu, bardzo osławionego na YT oraz na blogach. Mowa tu o firmie The Balm i jednym z wielu kultowych i rozpoznawalnych kosmetyków tej firmy, a mianowicie pudru transparentnego Sexy Mama. Długo zastanawiałam się czy go kupić. Dużo blogerek i vlogerek polecało ten produkt. Bardzo ciekawiły mnie kosmetyki tej firmy, mimo to, że nie należą do najtańszych skuszona pochlebnymi recenzjami skusiłam się. Wiem, że jest spory problem z dostępnością kosmetyków firmy The Balm, ale drogeria Iperfumy.pl wprowadziła w swój asortyment produkty tej marki i właśnie tam zamówiłam puder Sexy Mama. Jeśli jesteście ciekawe opinii czytajcie dalej.
Transparentny puder o właściwościach matujących. Delikatna struktura utrwala makijaż i zapobiega błyszczeniu skóry. Po aplikacji cera staje się matowa i gładka. Puder, dzięki odpowiedniej konsystencji zapewnia bezproblemową aplikację. Nie tworzy smug i uczucia ciężkości. Gwarantuje perfekcyjny wygląd przez wiele godzin. Kosmetyk umieszczono w tekturowym opakowaniu i wzbogacono o lusterko. Produkt posiada zwartą konsystencję, dzięki czemu jest bardzo wydajny.
Opakowanie jest typowe i bardzo charakterystyczne dla tej marki. Kolorowe, urocze i utrzymane w stylu retro oraz pin-up. Bardzo lubię kosmetyki w takich cudnych pudełeczkach. Puder zamknięty jest w mini książeczce wsuwanej do kolorowego kartonika. Wbudowane lusterko umożliwia nam poprawki w ciągu dnia, poza tym jest jedno z lepszych lusterek które do tej pory miałam dołączone/wbudowane do palety/pudru.
Zacznę od tego że puder mieści się w bardzo małym opakowaniu, który jest dużo mniejszy od ojej dłoni. Jest to duży plus bo włożymy go do nawet najmniejszej torebki. Mimo wrażenia że puder jest bardzo mały, jest go naprawdę całkiem sporo. Gramatura produktu to 7,08 g. Sexy Mama to puder w całkowicie bezzapachowy oraz całkowicie transparentny. Kolor jest naprawdę uniwersalny mimo togo że w opakowaniu wygląda na ciepły odcień beżu będzie pasować każdemu. Na twarzy jest całkowicie nie widoczny, nie osadza się na włoskach ani nie tworzy "ciasta" po dłuższym czasie. Nie zapycha porów, ponieważ w składzie nie ma talku ani parabenów. Nie zmienia koloru podkładu ani nie bieli twarzy. Puder ma dosyć zbitą i suchą konsystencje a mimo to nie pyli podczas nakładania tak jak i inne produkty, a co za tym idzie staje się bardziej wydajny i starcza na dłużej. Trwałość jak dla mnie, posiadaczki ceru mieszanej jest dobra. W strefie "T" matuje na ok. 5 godzin, w miejscach gdzie moja skóra jest sucha mat utrzymuje się nawet 9 godzin. Do tego puder nie podkreśla skórek a także nie wysusza skóry. Dobrze gruntuje korektor pod oczami. Wydaje mi się, że puder posiada minimalne, słabo widoczne gołym okiem drobinki, dzięki którym skóra nie zostaje obdarzona typowym, płaskim efektem matu. Polecam wszystkim puder Sexy Mama, u mnie sprawdza się świetnie! Polecam go osobą które mają szczególnie wrażliwą skórę, ponieważ jest to jeden z niewielu pudrów który nie zawiera parabenów.
Ocena: 6/6 KWC
Cena: 69 zł na Iperfumy.pl
Jestem ciekawa czy miałyście ten produkt? A może inny kosmetyk tej firmy? Jaki jest wasz ulubiony, matujący kosmetyk? Dajcie znać :)
16.07.2014
Rimmel Stay Matte ?!
Etykiety:
Iperfumy.pl,
Pudry,
Rimmel
Zawsze kiedy kupuję puder stawiam na matujący. Mam cerę tłustą, która potrzebuje zmatowienia. Za każdym razem kupuje inny puder żeby znaleźć swój ideał, za nie duże pieniądze. Tym razem postawiłam na Rimmel Stay Matte. Dużo o nim słyszałam, wiele pozytywnych opinii obiło mi się o uszy, dlatego też postanowiłam że się skuszę i wrzuciłam go do koszyka podczas zamówienia na Iperfumy.pl
Kontroluje błyszczenie się skóry aż do 5 godzin! Zmniejsza widoczność porów. Zapewnia naturalne matowe krycie. Puder dostępny jest w 6 odcieniach. Puder nowej generacji zawierający naturalne składniki.
- Bawełna - długotrwale i skutecznie kontroluje błyszczenie się skóry, eliminując nadmiar sebum.- Rumianek - koi wszelkie podrażnienia i redukuje zaczerwienienia.
- Ogórek - delikatnie odświeża i pomaga zachować czystość porów.
Puder idealny do cery wrażliwej i skłonnej do alergii - nie zawiera tłuszczu, substancji zapachowych, talku ani parabenów.
Bardzo proste i moim zdaniem tandetnie wykonane. Cena takiego pudru w sklepie to ok 20 zł a online zapłaciłam 11 zł. Mimo to uważam że nie raz tańsze pudry mają ładniejsze i praktyczniejsze opakowanie. Stay Matte wykonane jest z miękkiego, kruchego plastiku, z pokrywką, która jest bardzo denerwująca. Szata graficzna jest ok. Brak lusterka i puszka/gąbeczki do nakładania produktu.
Spotkałam się z wieloma dobrymi opiniami na jego temat. Skuszona przez koleżanki i znajome zamówiłam go. Wybrałam kolor 001 transparent,
dzięki czemu mam pewność, że Stay Matte nie zmieni mi koloru podkładu,
nie ściemnieje i że nie będzie się odznaczać. Zazwyczaj takie produkty aplikuje gąbeczką wciskając je w twarz, jednak tym razem aplikuje puder pędzlem, między innymi przez to, że do pudru nie dołączono puszku.
Omiatam całą twarz, a w efekcie otrzymuję mat, który nie jest płaski i
wygląda naturalnie. Dobrze współpracuje z podkładem, bez
problemu rozcieram na nim bronzer, róż, czy rozświetlacz. Moja strefa T pozostaje zmatowiona na jakieś 5-6 godzin, potem wymaga poprawek. Puder też wizualnie
wygładza cerę, dobrze ukrywa pory, delikatnie kryje niewielkie zaczerwienienia i przebvarwienia. Nie zauważyłam żadnego przesuszenia skóry i zapychania porów, choć puder posiada w składzie
parafinę i inne składniki, które mogą nie służyć cerze z tendencją do
niedoskonałości. Nie pojawiło się u mnie również żadne podrażnienie,
uczulenie, czy innego typu sytuacje. Nie tworzy efektu maski, całkiem dobrze dopasowuje się do kolory skóry, nie bieli jej ani nie ciemnieje. Mimo, że nie wysusza potrafi podkreślić suche skórki szczególnie wokół nosa.
Cena: 11 zł na Iperfumy.pl / 20 zł Rossmann.
Ocena: 4/6













