Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wibo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wibo. Pokaż wszystkie posty

20.02.2017

Usta z Million Dollars od Wibo.

Matowa pomadka do ust z długotrwałą formułą. Doskonała, aksamitna konsystencja gwarantuje precyzyjne pokrycie. Matowe wykończenie sprawia, że usta wydają się pełne, wyraziste i kuszą swoim urokiem. Bądź gotowa na spektakularny efekt matowych ust!

28.05.2015

Kolorowy akcent na co dzień !? Why not ?


Koniec maja zbliża się wielkimi krokami a u mnie za oknem od tygodnia codziennie pada deszcz, jest szaro i nudno. Przecież mamy wiosnę ! Za nie długo rozpocznie się lato, ale jakoś tego nie widzę. Jako, że kocham kreski na górnej powiece jakiś czas temu na skusiłam się na kilka kolorowych eyelinerów z firmy Levely. Są w śmiesznej cenie, a ja na promocji płaciłam za jeden 3,49 zł. Robię na złość brzydkiej pogodzie i chodzę pomalowana w kolorowych, pastelowych kreskach :) Dziś pokażę wam kolory jak posiadam i krótko napiszę co myślę o tych produktach. 

Eyelinery matowe: Granatowy i brązowy:
Eye liner matte, który daje zupełnie matowe wykończenie na oku, a lekko roztarty idealnie pasuje do przydymionego makijażu. Aplikatorem w pędzelku można narysować równą idealnie matową kreskę. Eyeliner matte jest bardzo trwały i wydajny.


Eyelinery z serii Butterfly: Miętowy i turkusowy.  
Nowoczesna formuła zapewnia łatwość aplikacji, trwałość oraz intensywny kolor. Miękki pędzelek pozwala na idealne poprowadzenie kreski na powiece. Turkusowym eyelinerem zaznaczamy linię wodną oka dodając spojrzeniu kokieterii. Bądź trendy w tym sezonie!


Jeżeli lubicie klasyczne eyelinery od WIBO, z pewnością  przypadnie Wam do gustu tą kolorowa trójka, ponieważ pochodzą od tego samego producenta. Eyelinery zamknięte są w dość nieporęcznej małej buteleczce, którą ciężko postawić. Na plus zasługuje jednak bardzo cienki precyzyjny pędzelek, dzięki któremu możemy szybko i sprawnie zaaplikować produkt na powiekę. Eyelinery mają płynną konsystencję i szybko zasychają. Każdy kolor ma jednak nieco inny charakter podczas nakładania. Najgorzej nakłada się kolor zielony/miętowy, który wymaga nałożenia kilku warstw dla uzyskania pełnego krycia. Przed nałożeniem kolejnej warstwy musimy zaczekać do wyschnięcia poprzedniej, aby uniknąć zebrania produktu ze skóry. Niebieski kolor jest nieco lepiej napigmentowany, chociaż również wymaga cierpliwości. Jeśli chodzi o brązowy i granatowy który pochodzi z innej kolekcji to brąz nie sprawia żadnych problemów. Pięknie kryje za pierwszym razem i utrzymuje się w stanie idealnym do końca dnia. Granatowy natomiast po kilku godzinach pod wpływem ruchu powieką zaczyna pękać i delikatnie się kruszyć.  Ponad to  konsystencja tego produktu sprawia , że zaraz po nałożeniu możemy mieć delikatne uczucie ściągnięcia powieki, które jednak szybko mija. Produkt musi się po prostu ułożyć na skórze. Produkty nie podrażniają i są łatwe w aplikacji. Eyelinery są bardzo trwałe. Po zaschnięciu utrzymują się aż do zmycia makijażu. Są wodooporne i ciężko poradzić sobie z ich usunięciem bez użycia płynu do demakijażu. Myślę, że takie kolory fajnie urozmaicą każdy dzienny makijaż. Dają bardzo ładne efekty połączone ze sobą w różnych kombinacjach.

Ocena: 4/6
Cena: 8 zł / promocja: 3,49 zł

 Kreska ombre : 


Brązowy: 


Jak wam się podobają ? Lubicie kolorowe kreski ? Może macie te produkty? Dajcie znać :)

12.01.2014

Najtańsza podróba Naked Urban Decay czyli Nude Make up Kit od Lovely

Zauważyłam, że dość dużą popularność i spory szał w blogowej sferze robi nowa paletka wypuszczona przez firmę Lovely a mianowicie Nude Make up Kit. Oglądając filmiki dziewczyn z YT, widząc te piękne kolory brązu i słysząc cenę 12 zł bez zastanowienia pojechałam do najbliższej drogerii Natura, ponieważ w Rossmannie nie widział ani jednej palety. Muszę wam powiedzieć, że paletki są nieźle chowane co najmniej jak Limited Edition :) Została ostatnia sztuka, która chyba na mnie czekała. Jak wiecie paletka ta jest ogłoszona najtańszą wersją palety Urban Decay Naked 2 która kosztuje dość sporo pieniążków. Dlaczego najtańszy zamiennik? Dlatego że również taką paletę podobną odcieniami cieni do Naked 2 wypuściła również firma MUA której koszty wynosi ok. 30 zł. Nie przedłużając zapraszam na recenzję :)

Bogata paleta cieni do powiek w naturalnych kolorach do wykonania makijażu nude. W Podłużnej kasetce umieszczono cienie będące idealnym zestawem dla każdej kobiety ceniącej naturalny i delikatny makijaż. Twoje nowe spojrzenie wyróżni Cię a makijaż oczu będzie trwały i atrakcyjny przez wiele godzin. Cienie nie osypują się i nie rolują w załamaniach powiek.

Nie wiem co tu dużo pisać o opakowaniu paletki za 12 zł. Jest bardzo tandetna. Wykonana z plastiku i to nie najlepszego jakościowo. Wszystko "lata"  rusza się i boje się że ta paletka nie wytrzyma u mnie zbyt długo, jednak za 12 zł nie oczekiwałam niczego lepszego. Pomadki eliksir również mają koszmarne opakowania jednak zawartość jest świetna. Kupując paletkę miałam taką samą nadzieje że nie zawiodę się na cieniach. 
Zauważyłam, że większość kosmetyków Wibo czy też Lovely mają swój stały, charakterystyczna zapach. Nie ważne czy to pomadka, czy to kredka do oczu, cień czy puder. Kosmetyki zawsze pachną tak samo. Delikatnie, nienachalnie i pudrowo. Zapach po aplikacji oczywiście ulatnia się i jest niewyczuwalny. Konsystencja cieni jest moim zdaniem naprawdę dobra i zadowalająca jak na tą cenę. Cienie są miękkie a zarazem zbite i kemowe.

Jestem zadowolona z palety. Wiadomo opakowanie tragiczne, ale to za taką cenę i jakość cieni można wybaczyć :) Zacznę od tego że cienie mają razem aż 15,6 g. To więcej niż w Sleeku. Przypada 1,3 g na jeden cień z paletki. To całkiem sporo jak na taką cenę. Przypomnę, że paletka kosztuje 11,89 zł a więc  wychodzi, że jeden cieni kosztuje nie całą 1 zł. W palecie znajdziemy 4 cienie matowe oraz 8 o wykończeniu satynowym lub metalicznym. Obawiałam się że te piękne, metaliczne brązy będą wygląda kiczowato ponieważ mają sporo dużych drobinek, jednak nie wygląda to źle na oku. Jak pisałam cienie mają świetną konsystencję, kolory są całkiem dobrze napigmentowane, oprócz dwóch jasnych matów-białego i beżowego. Nakładają się bezproblemowo na powieki, nieco się osypują jednak nie jest to takie osypywanie się, że cały policzek mamy w cieniach. Kolory są bardzo ładnie widoczne. Cienie z baza utrzymują się spokojnie cały dzień. Nie rolują się, a kolory nie bledną podczas blendowania. Bezproblemowo łączą się z innymi cieniami. Układ i kolorystyka przypomina paletkę Naked UD. Z tych cieni możemy zmalować delikatny, prosty makijaż dzienny, jak również mocniejszy makijaż wieczorowy. Polecam wszystkim tę paletę. Za taką cenę na prawdę warto. Na pewno sprawdzi się u miłośników makijaży w odcieniach brązu. Jest również świetna dla początkujących, ponieważ cienie nie są wymagające. 

Ocena: 5/6
Cena: 11,89 zł 




21.12.2013

Sunny Powder czyli delikatne GLOW

Hej, dzisiaj recenzja bronzera, a mianowicie produktu Sunny Powder od Lovely. Długo szukałam matowego bronzera o odpowiednim kolorze (pomijając oczywiście bronzer ze Sleeka). Skusiłam się na ten puder ponieważ, jest ogromny. Opakowanie jest duże, zasłania pół mojej twarzy. Cena to 16 zł jednak ja kupiłam go na promocji -40% w Rossmannie za ok. 9 zł. 

Słoneczny puder brązujący do twarzy i ciała opracowany została na bazie formuły ziemi indiańskiej. Delikatna pudrowa konsystencja nie zatyka porów a pozwala skórze oddychać i cieszyć się zdrowym wyglądem cały rok. Ponadto puder ukrywa oznaki zmęczenia i nadaje skórze ciepły koloryt.

Opakowanie to na prawdę bardzo duży kompakt, wykonany z plastiku. Ma przezroczyste wieczko i delikatną szatę graficzną. Opakowanie w miarę wytrzymałe (spadło mi już dwa razy na płytki i póki co nic nie pękło :) Minusem jest to, że napisy bardzo szybko się zdzierają. Jedno opakowanie zawiera aż 23 gramy produktu. 
Jakie było moje zeskocznie gdy otworzyłam zaklejony folią bronzer. Na denku opakowania wyraźnie pisze bronzer matowy. Niestety puder ma w sobie sporo mieniących się drobinek, które jak się okazało nie są nachalne i ładnie rozświetlają buzię, więc może to dobrze, że nie wybrałam matu. Produkt ma bardzo ładny odcień. Nie jest to kolor wpadający w pomarańcz, choć prawdopodobnie tak wyszedł na zdjęciu. Myślę że będzie pasował większości dziewczynom, ponieważ jego krycie i kolor można stopniować. Jego pigmentacja nie jest super mocna, ale taka średnia. Nie ma opcji że zrobi nam brzydkie, pomarańczowe plamy. Jeśli nałożymy go zbyt dużo, można go łatwo rozetrzeć, więc to również jest jego zaleta. Delikatne drobinki dają nienachalny efekt GLOW. Konsystencja delikatnie kremowa. Jedyne co mnie irytuje to zapach, który niektórym się podoba, jednak mi nie przypadł do gustu. Opakowanie również nie jest moim faworytem ponieważ jest duże, ciężko utrzymać go w dłoni i puder jest na prawdę mega wydajny. Starcza na długo co może irytować :) Na buzi utrzymuje się spokojnie 8 godzin. Schodzi bardzo równomiernie i nie zostawia smug. Uważam, że za taką cenę to produkt godny polecenia. 

Cena: 16 zł / 23 gramy
Ocena: 4/6




Miałyście ten produkt? Jak wam się sprawdził?  A możecie polecacie brozner innej firmy? 

18.07.2013

Growing Lashes Stimulator

Hej, dzisiaj recenzja dobrze znanego wam tuszu do rzęs firmy Wibo. Znacie go na pewno, jeśli same go nie używałyście to na pewno widziałyście go w Rossmannie, ponieważ jest on dosyć mocno osławiony w internecie. Skuszona pochlebnymi recenzjami na jego temat kupiłam go jeszcze tanie niż kosztuje normalnie, ponieważ na promocji -40% kosztował jakoś  5 zł.


Od producenta:
Marzysz o znacznie dłuższych, grubszych i mocniejszych rzęsach? Wypróbuj mascarę Growing Lashes Stimulator, która pielęgnuje i odżywia rzęsy, a jednocześnie stymuluje ich wzrost, dzięki czemu zapewnia ich ekstremalne wydłużenie. Zawarte w formule odżywcze proteiny jedwabiu, D-Panthenol oraz kolagen dodatkowo wzmacniają, regenerują i chronią i pielęgnują osłabione torebki włosowe a unikalne peptydy wspomagają naturalny wzrost rzęs.

Opakowanie 
Plastikowe opakowanie, z napisami które o dziwo się nie ścierają. Nakrętka jak i całe opakowanie solidnie wykonane. Już kilka razy tusz ten leciał z wysokości i nic z nim się nie stało. 

Szczoteczka:
Kiedy otworzyłam tusz w domu byłam nieco przestraszona. Na początku myślałam, że szczoteczka została jakimś cudem ucięta, złamana? Już na wstępie zwątpiłam że takim czymś, małym, pozbawionym włosków może podkreślić rzęsy w fajny sposób.

Zapach i konsystencja:
Tusz pachnie jak każdy inny tusz do rzęs. Konsystencja jest w sam raz. Nie za rzadka i nie za gęsta. Od razu po otworzeniu tuszu można aplikować go na rzęsy i nie czekać aż zgęstnieje. Szczoteczka nabiera za dużo tuszu jak dla mnie, przez co produkt staje się ni wydajny.

Moja opinia:
Maskara ta totalnie mnie zaskoczyła. Szczoteczka której się tak obwiałam okazałą się świetna. Idealnie rozdziela rzęsy i pogrubia je. Wydłużenia rzęs nie zauważyłam. Dzięki krótkim włosom szczoteczki można bez problemu pomalować dolne rzęsy. Tusz ma prawdziwy, głęboki i czarny kolor. Dobrą wiadomością jest też fakt, że efekt można stopniować. Zazwyczaj nakładam jedną warstwę co według mnie wygląda bardzo naturalnie, jednak kiedy chcę bardziej podkreślone rzęsy nakładam dwie-trzy warstwy i rzęsy nie są mocno posklejanie, tylko solidnie pogrubione u nasady. Tusz nie kruszy się z rzęs do póki maskara nie zacznie zasychać. Po max. trzech tygodniach jest do wyrzucenia, ponieważ niesamowicie kruszy się z rzęs zaraz po aplikacji, przez co wyglądamy jak panda. Nie spodziewałam się, że tusz za niecałe 5 zł da taki efekt. 

Ocena: 4/6





Miałyście tą maskarę? Jak wam się spisywała? 

27.12.2012

Wibo-Eliksir.

Dziś zaprezentuje Wam dwie szminki Eliksir z Wibo, które upolowałam na przecenie w drogerii Rossmann. Skusiłam się na dwa numerki 03 ostry róż i 05 beż. Na pewno większość z Was je bardzo dobrze zna i pewnie posiada w swoich kosmetyczkach  ale i tak postanowiłam zrobić krótką recenzję ;)


Od producenta:
Nabłyszczająca formuła pomadki zapewnia ustom nawilżenie nadając im soczysty kolor. W kolekcji znajduje się 8 modnych i klasycznych odcieni – wystarczy wybrać jeden z nich dla siebie i czarować pięknym uśmiechem. W palecie kolorów znajdą się odcienie różu, brązu i czerwieni. Lekka konsystencja pozwala na łatwe rozprowadzenie się koloru tworząc ochronną powłokę na ustach by prezentowały się nie tylko pięknie ale i zdrowo.

Opakowanie:
Mega tandetne! Plastikowe, brzydkie no naprawdę nie ładne. Napisy z opakowania ścierają się w oka mgnieniu, a przy zamykaniu szminki trzeba uważać na ułożenie zatyczki, ponieważ inaczej nie zamkniemy pomadki. 

Zapach:
Nie będę się tutaj rozpisywać bo nie bardzo wiem czym te szminki pachną. Zapach jest słodki, ale bardzo przyjemny.

Konsystencja:
Pomadka jest bardzo miękka co jest wielkim plusem ale również minusem, bo przez nie uwagę szybko można ją złamać.  Poza tym jest lekka i delikatna. 

Moja opinia:
Jestem pozytywnie zaskoczona szminkami które kupiłam za 6 zł. Pomijając ich opakowanie są rewelacyjne. Bezproblemowa się je nakłada, ponieważ konsystencja jest bardzo miła dla usta. Po za tym nie podkreśla suchych skórek, nie wchodzi bardzo w załamania, nie wysusza ust, delikatnie je nawilża i daje fajne uczucie zmiękczenia ust. Po za tym krycie. Myślałam że będzie trzeba 100 razy jeździć po tych ustach szminką aby wydobyć jaki kolwiek kolor ale nie! Kolory są bardzo intensywne. Utrzymuje się ok. 2-3 godziny bez picia i jedzenia, później równomiernie się ściera. Naprawdę gdyby nie opakowanie był by to mój KWC! Żałuję że nie kupiłam więcej. 




Fuksja nr 03

Beż nr 05


Macie swoje "Eliksiry"? Jeśli tak to jakie kolory? 

5.11.2012

Wibo Fashion Colours 04 Clubbing Sunrise.

Dzisiaj recenzja paletki podwójnych cieni firmy Wibo Fashion Colours o numerku 04 Clubbing Sunrise. W paletce znajdują się dwa matowe cienie. Jeden w kolorze jasnego, pudrowego różu, i jasnego fioletu.

Opakowanie:
Bardzo ładne, zgrabne i estetycznie wykonane opakowanie z plastiku. W zestawie znajduje się również pędzelek "pacynka".

Konsystencja i zapach:
Cienie prasowane, matowe bez żadnych drobinek. O lekkiej, delikatnej konsystencji. Mają ładny, delikatny, różany zapach. Nie jest nachalny i nie przeszkadza w użytkowaniu.

Moja opinia:
Cienie bardzo mało widoczne, bez bazy praktycznie nie widoczne jednak jest to minus większości jasnych matowych cieni. Najlepszy efekt otrzymamy nakładając je dołączoną do paletki pacynką, ponieważ pędzelkami z włosia np. z Essence kolor jest nie widoczny. Cienie nie osypują się, i nie zbierają w załamaniu.


Ocena: 3/6






2.11.2012

Wibo Diva's Gel Eyeliner

Jak wiecie niedawno wygrałam konkurs którego między innymi był eyeliner w żelu Wibo Diva's w kolorze niebieskim. Dzisiaj postanowiłam zrobić jego recenzję i pokazać wam jak się prezentuje. 

Opakowanie:
Zgrabne, ładne i przyjemne w użytkowaniu. Zrobione z plastiku. Składa się z trzech części: słoiczka z eyelinerem, odkręcanej zakrętki oraz znajdującego się w niej aplikatora.

Konsystencja: 
Jak nazwa sama wskazuje jest to to eyeliner w żelu. Masa jest zbita, miękka, bez problemu możemy włożyć do niej pędzelek i nabrać odpowiednia ilość produktu.

Pędzelek:
Dołączony w zestawie pędzelek jest bardzo wygodny, włoski nie rozchodzą się podczas malowania, jest dobrze wyprofilowany. Może nie jest bardzo precyzyjny i nie robi super cienkich kresek ale ja należę do osób które lubią mieć grube kreski. Trzeba pamiętać aby umyć go po każdej aplikacji, ponieważ schowany z resztkami produktu zasycha jak kamień i ciężko go domyć.

Moja opinia:
Ogólnie kolor eyelinera bardzo mi się podoba. Zawiera w sobie mnóstwo drobinek, jednak nie kryje zbyt dobrze. Jeśli będziemy go nakładać powoli i takimi jakby wklepującymi ruchami unikniemy prześwitów, i nie trzeba będzie bawić się w nakładanie drugiej warstwy. Po nałożeniu radze chwilkę odczekać aż wyschnie ponieważ odbija się na górnej powiece, tym bardziej że mam opadającą powiekę. Eyeliner nie spłynie wam z oka ponieważ jest wodoodporny i bardzo trwały. Przy demakijażu należy poświęcić dłuższą chwilkę aby go zmyć w całości.



Ocena: 4/6






29.10.2012

Parę nowości.

Już jutro pojawi się nowa recenzja, a dzisiaj zapraszam na post z nowościami kosmetycznymi jakie u mnie goszczą. Chciałam również podzielić się informacja że zostałam konsultantką firmy mariza i chciała bym wiedzieć czy w wśród moich czytelniczek są fanki tej marki, lub czy są jakieś inne konsultantki. Jeśli tak napiszcie mi w komentarzach.

Przechodząc do sedna ostatnio wygrałam konkurs na blogu: KLIK gdzie do wygrania były naprawdę świetne nagrody. Chciałam wam je dzisiaj pokazać i zrobiłam kilka wstępnych swatch'y, ponieważ szczegółowe recenzje pojawią się w niedalekiej przyszłości.



Paletka 6 wypiekanych metalicznych cieni z edycji limitowanej Glamour Diva


Zestaw matowych cieni. 


Sztuczne rzęsy Celebrity Eys Diva's 


Niebieski, metaliczny Eyeliner Diva's 


Pędzelek do cieni i pędzelek do ust.


Swatche cieni z paletki i Eyelinera. 


Swatche matowych cieni z podwójnej paletki