Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Włosy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Włosy. Pokaż wszystkie posty

16.04.2017

Jak uratowałam spalone, odpadające włosy

Hej! Dzisiaj przygotowałam dla was post o serii kosmetyków do włosów. Obecnie borykam się z dużym problemem, ponieważ ostatnimi czasy przesadziłam z prostownicą co zakończyło się połamaniem włosów na całej długości, jednak najbardziej ucierpiały końcówki. Nie chodzi tu o ubytki paro milimetrowe. Niestety włosy łamały się na długości nawet kilku cm. Jestem świadoma, że jest to tylko i wyłącznie moja wina i czysta głupota.  Również jestem świadoma tego, że już nie odbuduje włosów. Mimo wszystko przez okres czterech kolejnych miesięcy chcę uniknąć wizyty u fryzjera i cięcia końcówek, dlatego od miesiąca całkowicie odstawiłam prostownicę. Efektem tego jest t, że wszystkie popalone i osłabione końcówki odpadły - dosłownie. Wybierając pielęgnacje dla siebie skusiłam się na dosyć dobrą, ponieważ nie raz używaną w salonach, aczkolwiek nie drogą markę. Mowa tu o produktach z serii So Long Damage Ceramide od Matrix. Jeśli chcecie wiedzieć czy ten zestaw mi pomógł - czytajcie dalej. 

18.01.2017

Matrix Heat Buffer

Każda z nas podświadomie skazuje swoje włosy na uszkodzenia a nawet zniszczenia. Często nie zdajemy sobie sprawy z tego tym bardziej jeśli nie widać tego gołym okiem. Ja bardzo długo należałam do takich osób, które prostowanie czy suszenie włosów bez żadnej ochrony w sprayu czy balsamie traktowały jak "rytuał". Dziś krótko o produkcie profesjonalnym, ponieważ marka Matrix używana jest w salonach fryzjerskich. Bohaterem dzisiejszego wpisu został Heat Buffer Spray

19.11.2016

Płynna keratyna, ratunek dla włosów suchych i zniszczonych!

Dzisiaj o pewnym bardzo przydatnym półprodukcie, który pomoże nam w pielęgnacji włosów ale nie tylko:). Myślę, że każdy wie, że podstawowy budulcem włosa jest keratyna. Niestety przez chociażby suszenie, prostowanie, kręcenie lub zwykłą ekspozycje na słońce nasze włosy przesuszają się przez co są osłabione, łamliwe i mają liczne ubytki. Dużo czytałam o płynnej keratynie, która można dodawać do szamponów, odżywek masek. Zabieg ten sprawia, że nasze włosy stają się bardziej odporne na mechaniczne uszkodzenia, zyskują połysk, są wygładzone. Hydrolizat keratyny wełny owczej i jego skład aminokwasów w dużym stopniu odpowiada naszemu i potrafi wniknąć w głąb włosa oraz związać się 'naszymi' łańcuchami keratynowymi. Postanowiłam skusić się na "gotowy" produkt. Padło na firmę Delia oraz na serię Cameleo. Jeśli jesteście ciekawe czy produkt się sprawdził, czytajcie dalej. 

16.08.2016

Najpopularniejsza wcierka do włosów.

Wcierka Jantar. Bursztynowy klasyk wśród produktów do pielęgnacji włosów i ukochany specyfik wielu z nas – świadomie i sumiennie pielęgnujących swoje włosy. Stąd, gdy zapytamy, co zrobić, żeby włosy szybciej rosły, zagęściły się lub nie wypadały, ta odżywka jest prawdopodobnie najczęściej podawanym rozwiązaniem. 
Oczywiście, stosowanie wcierek ma swoje uzasadnienie (w moim odczuciu) w określonych sytuacjach, jak chociażby nadmierne i długotrwałe wypadanie włosów (np. po stosowaniu bardzo inwazyjnych leków przeciwtrądzikowych), chęć ich ekstremalnego (możliwego) zagęszczenia czy maksymalnego przyspieszenia porostu (jako dodatkowe wspomaganie cebulek) np. po przebytej terapii przeciwnowotworowej czy, po prostu, na niesamowicie wyjątkową dla nas, choć odległą w czasie okazję (np. ślub).

Aplikowanie wcierek jest czasochłonne, wymaga od nas cierpliwości, sumienności, wprawy, a reakcje skalpu na tego typu specyfiki mogą być najróżniejsze – prócz dobroczynnego działania, musimy założyć również możliwości negatywne, od nadmiernego przesuszenia skóry, swędzenia, podrażnienia, reakcji alergicznej, po wzmożenie wypadania czy przetłuszczania/obciążenia/zmatowienia włosów u nasady.
"Receptura odżywki firmy Farmona uwzględnia najistotniejsze potrzeby włosów cienkich, słabych, delikatnych i z tendencją do przetłuszczania. Zawiera biologicznie czynne substancje stymulujące wzrost włosów: Trichogen, Polyplant Hair, aktywny biologicznie wyciąg z bursztynu oraz witaminy A,  E,  F i d’pantenol. Odżywka Jantar hamuje wypadanie włosów, stymuluje ich wzrost i odżywianie. Zawarte w niej składniki są niezbędne do prawidłowego przebiegu procesów fizjologicznych skóry, jej odżywiania i regeneracji. Systematycznie stosowana poprawia metabolizm i dotlenienie cebulek włosów, regeneruje i łagodzi podrażnienia. Włosy stają się wyraźnie grubsze, lśniące i odporne na uszkodzenia. Odżywka wzmacnia strukturę włosów i chroni je przed szkodliwym wpływem środowiska i słońca.”
Swój Jantar kupiłam na Iperfumy.pl  Buteleczka jest szklana i zakręcana na korek. Po odkręceniu ukazuje się w otworku coś plastikowego, jak w niektórych butelkach od wódki. Wszystko byłoby okej, gdyby własnie to nie utrudniało aplikacji wcierki - raz wylewa się mnóstwo produktu, a czasami nie chce wylecieć nawet kropelka. Zapach przypomina trochę wodę kolońską. Jednak utrzymuje się on na włosach tylko po wtarciu, po wyschnięciu już nic nie czuć :) Konsystencja przypomina wodę, może jest nieco gęściejsza, ale tylko troszkę. Jantar starczył mi na około miesiąc kuracji. Jednak nie wylewałam dużo produktu na włosy. Wcierałam go codziennie. Odżywka nie spowodowała u mnie większego przetłuszczania się włosów u nasady. Co więcej zdarzało mi się ją stosować po myciu, jak włosy trochę podeschły, przed pójściem spać i rano były świeże. Co zauważyłam po 5 tygodniowej kuracji ? Mnóstwo baby hair, oraz nieco zmniejszona ilość wypadanych włosów. Myślę, że potrzebna jest mi kolejna dawka kuracji i wtedy będę mogła pochwalić się efektami. Póki co z wcierki jestem bardzo zadowolona, i będę jej używać dalej po kupnie drugiego opakowania. 

Ocena: 4/6
Cena: 15 zł na Iperfumy.pl

Dajcie znać czy używałyście tej wcierki. Podzielcie się spostrzeżeniami na jej temat :)

28.08.2015

Ratunek dla twoich zniszczonych końcówek !

Wszyscy którzy są maniakami długich włosów zrozumieją moją przesadną dbałość o włosy ;) Pocięciu, od maja nie widzą one prostownicy, lokówki a nawet suszarki. Żyją własnym życiem i układają się jak chcą. Obchodzę się z nimi jak z jajkiem inwestując w co rusz nową odżywkę. Kiedyś bardzo byłam zadowolona z maski firmy Kallos, która niestety nigdzie w moim mieście nie jest dostępna stacjonarnie. Poratował mnie sklep Iperfumy.pl gdzie oprócz maski znalazłam również serum. Jeśli chcecie wiedzieć więcej na temat nowego cudeńka do ochrony moich włosów czytajcie dalej :)
 Pielęgnujące koncówki włosów serum LAB 35 do suchych łamiących się końcówek włosów.Wyczarowuje gładkość, jedwabistość i doskonały połysk powierzchni włókien włosów oraz regeneruje uszkodzone końcówki włosów. Natychmiast wchłania się i nie powoduje uczucia "zatłuszczenia". Innowacyjna formuła keratix wytwarza na włóknach włosów warstwę ochronną.
Stosowanie: Delikatnie wmasować ilość 2-3 kropli na suche lub wilgotne końcówki włosów. Nie spłukiwać. 
.
 Jedno z lepszych opakowań tego typu kosmetyków. Wiele innych firm kosmetyków do włosów umieszcza serum w buteleczkach z zacinającą się pompką lub w nie poręcznych aczkolwiek ładnie wyglądających opakowaniach. Tu firma Kallos postawiła totalnie na minimalizm. Buteleczka jest nie duża, mieści się dosłownie w garści. Wykonana z miękkiego plastiku. Design opakowania jest prosty i minimalistyczny jednak to jak sprawuje się pompka oraz cały mechanizm wydobywania produktu wynagradza wygląd zewnętrzny.  
Oczywiście, w przypadku takich produktów nie ma co liczyć na cudowne zespolenie tego co już się rozdwoiło i dla moich włosów najlepszym rozwiązaniem tego problemu były wizyty u fryzjera czy odpowiednia pielęgnacja. Jednak serum chroniące końce przed mechanicznymi uszkodzeniami może przydać się szczególnie teraz, kiedy nadchodzi czas kołnierzy i szalików. Krótko jednym zdaniem: Jedno z lepszych serum do rozdwojonych końcówek. Bywają takie momenty kiedy troszkę silikonów może pomóc. Sama ostatnio użyłam serum do wygładzenia całych włosów i stały się tak miłe i lejące się, że, nie mogłam związać ich w ślimaczka na czubku głowy, bo momentalnie się rozwalał:) Jak już pisałam mam długie i kręcone włosy z tendencją do puszenia się. Od kiedy skróciłam swoje włosy o całe 25 cm dbam o nie jak o coś dla mnie najważniejszego.Serum przypomina przezroczystą maź. Dosłownie. Jest bardzo gęste i delikatnie tłustawa. Wystarczy pół pompki aby zaaplikować produkt na końcówki. Mnogość zastosowań to kolejny plus. Możemy nakładać go na sucho lub mokro, od razu po myciu lub na drugi dzień, przy suszeniu czy prostowaniu. W moim przypadku ograniczyło też plątanie się włosów. Serum nakładam nie tylko na końcówki ale także ok. 5 cm wyżej nich. Efekt jest zadowalający i zadziwiający, ponieważ nie spodziewałam się wiele po kosmetyku za 12 zł. Co zauważyłam? Serum na pewno nie jest za ciężkie. Włosy mi się nie przetłuszczały szybciej i dobrze się układały. Niestety tego czy obciąży ono wasze włosy nie mogę wam zagwarantować. To co zauważyłam to scalone końcówki włosów bez efektu sklejenia. Podczas aplikacji trzeba wycisnąć małą ilość produktu i do tego rozsmarować serum w rękach i dopiero nanosić na końcówki. Nigdy nie nakładajcie serum na skórę głowy! To wam bardzo przetłuści i sklei włosy. Kolejna sprawa to nawilżanie. W moim przypadku bywało wyczuwalnie większe. Obecnie stosuje bardzo nawilżającą pielęgnację, ale wcześniej potrafiłam widzieć większą różnicę na korzyść serum. Włosy tak bardzo się nie puszyły i w czasie deszczu nie łapały wilgoci, nie zmieniając całkowicie fryzury jaką wybrałam. Loki są podkręcone i miękkie. Dzięki olejkowi który nadaje serum tłustawą konsystencję włosy delikatnie się błyszczą. Zapach kosmetyku to chyba jedyna jego wada. Nie jest tragiczny ale kojarzy mi się z jakimiś środkami czyszczącymi ;) Jak pisałam wcześniej opakowanie świetne. Myślę, że jeśli macie problem, z końcówkami to warto zaryzykować 12 zł i wypróbować to serum. 

Ocena: 5/6
Cena: 12 zł na Iperfumy.pl

9.01.2015

AlterMed - ratunek dla włosów?

Dzisiaj recenzja szamponu do włosów. Jeśli śledzicie mojego bloga od jakiegoś czasu, na pewno zdążyłyście się dowiedzieć że mam dosyć problematyczną skórę głowy. Od kilku lat zmagam się z problemem suchego łupieżu, który coraz bardziej staje się uciążliwy na co dzień. Noszenie ciemnych ciuchów, przy rozpuszczonych włosach jest prawie nie realne, ponieważ uważam że nie wygląda to zbyt estetycznie gdy całe ramiona i plecy są obsypane białym, mocno rzucającym się w oczy pyłkiem. Czy ten szampon pomógł w walce z łupieżem? Czytajcie dalej :)
Szampon jest zamknięty w wygodnej i poręcznej buteleczce. Wykonana jest z miękkiego tworzywa. Posiada porządne zamknięcie, które bez problemu można otworzyć pod prysznicem mając mokre ręce :) Szata graficzna bardzo fajna, kolorowa dla oka :)  
 
 Od kilku lat zmagam się z problemem suchego łupieżu, który coraz bardziej staje się uciążliwy. Czy ten szampon sobie z tym poradził? Oczywiście nie. Może ja już po prostu mam taki typ skóry głowy. Nie wiem, ale opisze teraz zalety tego produktu, jakie zauważyłam. Szampon nakładam na rękę w ilości takiej jak wielkość monety 5 zł. Konsystencja też jest dobra. Produkt jest bardzo gęsty mimo to z łatwością możemy go wydostać z opakowania. Podczas aplikacji nie spływa z rąk. Podczas mycia, bardzo szybko tworzy się delikatna, biała piana. Szampon nieco chłodzi skórę głowy, ale nie jest to mocny efekt. Zapach jest przyjemny i delikatny. Nie podrażnia nosa :) Spłukuje się go bez problemu. A teraz najważniejsze, czyli efekty po spłukaniu szamponu z włosów. Zapach na włosach nie utrzymuje się długo. Włosy są miękkie w dotyku, nie puszą się i bardzo ładnie się rozczesują. Włosy dobrze się układają, a po dłuższym stosowaniu można zauważyć delikatny błysk na włosach, które wcześniej był matowe. Jeśli chodzi o skórę głowy, to nie pomógł w walce z łupieżem, ani nie przedłużył świeżości moich włosów. Przetłuszczały się tak samo szybko jak i wcześniej. Stosowałam go co drugi dzień i wydajność jest przyzwoita. Czy polecam produkt? U mnie efekty dawał dobre, mimo tego że (jak inne szampony) nie pomógł mi w walce z łupieżem. 

Ocena: 4/6
Cena: 15 zł na Iperfumy.pl

***
Krótka informacja dla osób borykających się z takim problemem skóry głowy jak jak, bądź też mają typowe atopowe zapalenie skóry głowy:
Atopowe zapalenie skóry zwykle wiąże się z alergiami pokarmowymi lub astmą. Jak przy każdym schorzeniu dermatologicznym, pierwszy krok do złagodzenia objawów to przyjrzenie się własnej diecie. Unikajmy produktów wysokoprzetworzonych, z wysoką zawartością soli, białego cukru i nasyconych tłuszczów. Warto wzbogacić codzienne posiłki o nienasycone kwasy tłuszczowe (ryby, pestki i nasiona), mikroelementy, warzywa w dużych ilościach, białą mąkę zastąpić taką z pełnego przemiału bądź razową. U niektórych dobre efekty przynosi odstawienie nabiału i/lub glutenu. Najczęściej jednak wystarczy jeść jak najwięcej prostych, nieprzetworzonych posiłków i dbać o odpowiednią ilość płynów, a kawę zastąpić herbatą zieloną, z czystka, rumianku czy pokrzywy.

Samą dietą oczywiście nie wyleczymy zmian skórnych, ale nieprawidłowe odżywianie, szczególnie w połączeniu ze stresem i niedoborem snu z pewnością je zaostrzy. Podobnie rzecz się będzie miała w przypadku łuszczycy. Nasz organizm stanowi całość, i łagodzenie zmian skórnych wyłącznie od zewnątrz raczej nie wystarczy.

Zarówno łuszczyca, jak i AZS powinny być leczone pod stałym nadzorem specjalisty. Kosmetyki, jakich używamy, powinny zostać dobrane do naszych potrzeb przez dermatologa.

Kiedy stan skóry się normuje, warto jednak dać jej „odetchnąć” i wspomóc się delikatniejszymi specyfikami. Skórę należy dokładnie oczyszczać bez jej przesuszania, a przed usunięciem łuski koniecznie trzeba ją zmiękczyć. Warto natłuszczać zmiany chorobowe, aby zapobiegać świądowi. W codziennej pielęgnacji mile widziane będą wszelkie specyfiki, które przyspieszają gojenie skóry i działają antybakteryjnie i przeciwzapalnie. Jednocześnie starajmy się unikać kosmetyków mocno pachnących, wypełnionych konserwantami i polepszaczami.

***

Skóra atopowa jest nadwrażliwa, przesuszona, „pergaminowa”. Najbardziej dokuczliwy jest świąd, często połączony z czerwonymi, podobnymi do liszajów, zmianami. To skóra przesuszona, i bardzo delikatna. Ostre przypadki leczy się maściami sterydowymi, które niwelują ciężkie wykwity, ale i degenerują zdrową skórę. Popularne są również maści przeciwzapalne.

Środki, którymi potraktujemy tak delikatną skórę, powinny być dobrane bardzo ostrożnie. Trzeba ją dokładnie oczyścić, jednocześnie nie naruszając równowagi hydrolipidowej naskórka. Większość lekarzy odradza stosowanie mydła i ostrych środków myjących. Znam też osoby z AZS, które chwalą sobie mydło aleppo, ale nie nakłaniam nikogo do ignorowania porad lekarskich.

Mam nadzieję, że chociaż trochę pomogłam osobą mającym ten sam problem :)

22.12.2014

Genialny sposób na zniszczone końcówki!

Dokładnie za 23 a ja dbam i ratuje każdą zniszczoną końcówkę jak tylko mogę żeby uniknąć cięcia i wizyty u fryzjera. Zapuszczam włosy już około dwa lata. Dla mnie to bardzo długo ale nie raz mam ochotę wyprostować włosy i trochę je przy tym popalić chociaż wiem że później moje włosy wyglądają strasznie. Szczególnie końcówki. Dlatego dziś recenzja serum scalającego końcówki.
Miałam kilka takich wynalazków ale na nic się nie sprawdziły. Czy serum Kallosa pomogło?


Serum do pielęgnacji końcówek włosów suchych zniszczonych i łamiących się. Odżywia końcówki zapobiegając rozdwajaniu się włókna włosa oraz zapewnia ochronę przed uszkodzeniami.
Sposób użycia: wmasuj kilka kropli serum w końcówki suchych lub lekko wilgotnych włosów. Nie spłukiwać.
 Jedno z lepszych opakowań tego typu kosmetyków. Wiele innych firm kosmetyków do włosów umieszcza serum w buteleczkach z zacinającą się pompką lub w nie poręcznych aczkolwiek ładnie wyglądających opakowaniach. Tu firma Kallos postawiła totalnie na minimalizm. Buteleczka jest nie duża, mieści się dosłownie w garści. Wykonana z miękkiego plastiku. Design opakowania jest prosty i minimalistyczny jednak to jak sprawuje się pompka oraz cały mechanizm wydobywania produktu wynagradza wygląd zewnętrzny.  
Oczywiście, w przypadku takich produktów nie ma co liczyć na cudowne zespolenie tego co już się rozdwoiło i dla moich włosów najlepszym rozwiązaniem tego problemu były wizyty u fryzjera czy odpowiednia pielęgnacja. Jednak serum chroniące końce przed mechanicznymi uszkodzeniami może przydać się szczególnie teraz, kiedy nadchodzi czas kołnierzy i szalików. Krótko jednym zdaniem: Jedno z lepszych serum do rozdwojonych końcówek. Bywają takie momenty kiedy troszkę silikonów może pomóc. Sama ostatnio użyłam serum do wygładzenia całych włosów i stały się tak miłe i lejące się, że, nie mogłam związać ich w ślimaczka na czubku głowy, bo momentalnie się rozwalał:) Jak już pisałam mam długie i kręcone włosy z tendencją do puszenia się. Do tego mam problem z moimi końcówkami które są w opłakanym stanie ale za Chiny nie chcę ich ściąć, więc ratuje się jak mogę :) Serum przypomina przezroczystą maź. Dosłownie. Jest bardzo gęste i delikatnie tłustawa. Wystarczy pół pompki aby zaaplikować produkt na końcówki. Mnogość zastosowań to kolejny plus. Możemy nakładać go na sucho lub mokro, od razu po myciu lub na drugi dzień, przy suszeniu czy prostowaniu. W moim przypadku ograniczyło też plątanie się włosów. Serum nakładam nie tylko na końcówki ale także ok. 5 cm wyżej nich. Efekt jest zadowalający i zadziwiający, ponieważ nie spodziewałam się wiele po kosmetyku za 12 zł. Co zauważyłam? Serum na pewno nie jest za ciężkie. Włosy mi się nie przetłuszczały szybciej i dobrze się układały. Niestety tego czy obciąży ono wasze włosy nie mogę wam zagwarantować. To co zauważyłam to scalone końcówki włosów bez efektu sklejenia. Podczas aplikacji trzeba wycisnąć małą ilość produktu i do tego rozsmarować serum w rękach i dopiero nanosić na końcówki. Nigdy nie nakładajcie serum na skórę głowy! To wam bardzo przetłuści i sklei włosy. Kolejna sprawa to nawilżanie. W moim przypadku bywało wyczuwalnie większe. Obecnie stosuje bardzo nawilżającą pielęgnację, ale wcześniej potrafiłam widzieć większą różnicę na korzyść serum. Włosy tak bardzo się nie puszyły i w czasie deszczu nie łapały wilgoci, nie zmieniając całkowicie fryzury jaką wybrałam. Loki są podkręcone i miękkie. Dzięki olejkowi który nadaje serum tłustawą konsystencję włosy delikatnie się błyszczą. Zapach kosmetyku to chyba jedyna jego wada. Nie jest tragiczny ale kojarzy mi się z jakimiś środkami czyszczącymi ;) Jak pisałam wcześniej opakowanie świetne. Myślę, że jeśli macie problem, z końcówkami to warto zaryzykować 12 zł i wypróbować to serum. 

 Ocena: 5/6
Cena: 12 zł na Iperfumy.pl 




Macie ten pordukt? Co o nim sądzicie? A może polecicie mi coś popdobnego ? Dajcie znać! :)

15.11.2014

Arganowa kuracja włosów

Jak wiadomo od dawna dla zniszczonych włosów ostatnim ratunkiem jest olej arganowy. "Jest on nie na darmo nazywany jest "Złotem Maroka". Zawiera niespotykaną różnorodność składników pielęgnacyjnych: witaminę E - najskuteczniejszy antyoksydant w ilości dwukrotnie wyższej niż w oliwie z oliwek, nienasycone kwasy tłuszczowe w postaci kwasów omega-6 i omega-9, które regenerują barierę hydrolipidową naskórka oraz uzupełniają niedobór ceramidów. Zapewniając odpowiedni poziom nawilżenia i odżywienia pomaga włosom zachować sprężystość oraz elastyczność."


W kuracji zastosowano najwyższej jakości, certyfikowany olej olej arganowy oraz roślinny kompleks 12 ekstraktów kompleksowo wzmacniający włosy. Na umyte włosy nałożyć kurację, rozprowadzić dokładnie na włosach oraz wmasować w skórę głowy. Po 10 minutach dokładnie spłukać, włosy osuszyć. Stosować codziennie przez 5 dni. Właściwości oleju arganowego i ekstraktów roślinnych powodują, że włosy odzyskują naturalny połysk, utracony wskutek niekorzystnego działania niektórych kosmetyków oraz czynników środowiskowych. Zmniejsza się również ich łamliwość oraz skłonność do rozdwajaniu się końcówek. Poprawie ulega również skóra głowy trapiona przez łupież, podrażniona lub nadmiernie sucha.
 
Maska znajduje się w plastikowym, dosyć sporym słoiku a nakrętką oraz dodatkową przykrywką. Design opakowania jest bardzo prosty, delikatny i mało rzucający się w oczy. W opakowaniu mamy aż 500 ml produktu. Całkiem sporo jak na 16 zł. Otwór słoika jest bardzo wygodny, ponieważ jest duży i bez problemu włożymy nawet całą rękę aby wygrzebać resztki produktu :)
Jak wiecie lubię firmę Bingo Spa, nie tylko za to, że mają dobre i ciekawe kosmetyki ale też dlatego, że cena nigdy nie odstrasza. Tak jest i tym razem. maskę możemy kupić TUTAJ za 16 zł. Miałam kilka kosmetyków z tej firmy i na większości się nie zawiodłam. Jak jest tym razem? Zacznę od tego, ze maska ma przyjemną w aplikacji konsystencję. Nie jest ona gęsta, ani też przesadnie rzadka. Nie spływa z włosów, nie przelewa się przez palce. Zapach jest typowy dla tej marki kosmetyków jednak ja nie mam mu nic do zarzucenia. W składzie tytułowy olej arganowy znajdziemy na szóstym miejscu. Dalej, naturalne, roślinne ekstrakty: z rozmarynu, rumianku, arniki górskiej, jasnoty białej, szałwii, sosny zwyczajnej, rukwi wodnej, korzenia łopianu większego, skórki cytrynowej, bluszczu pospolitego, kwiatów nagietka lekarskiego, kwiatów nasturcji większej. Na samym końcu parabeny. Jak i inne maski tej firmy, ta również sprawdziła się świetnie. Balsam świetnie wygładza moje włosy,już zaraz po nałożeniu daje przyjemne uczucie mega wygładzenia. Dobrze nawilża przesuszone włosy, szczególnie końcówki i pomaga w ich pielęgnacji. Po użyciu moje włosy,są miękkie i nie puszą się tak bardzo. Przy dłuższym stosowaniu zauważyłam większe nawilżenie moich włosów. Wyglądają zdrowo i pięknie błyszczą. Maska jest bardzo wydajny. Używałam jej jak zaleca producent. Po zmyciu maski włosy nie plączą się i bardzo dobrze się rozczesują.Nadaje włosom lekkości. Końcówki są mniej sztywne i suche. Nie zauważyłam aby maska w jakikolwiek sposób obciążyła lub wzmogła przetłuszczanie się moich włosów. Maska nie spływa z końcówek, wręcz się w nie wchłania. Jest idealna dla dziewczyn, którym włosy kręcą się ale i zarazem puszą. Ta maska świetnie sobie z tym radzi likwidując efekt puszenia a wzmacniając skręt włosa. Chyba przez to ta maska podoba mi się bardziej.  Cena także zachęcająca gdyż można ją kupić za 16 zł. Za tą cenę warto ją wypróbować.
Ocena: 5/6



A wy macie swoje ulubione maski do włosów? Może mi coś polecicie? A może znacie ten produkt? Dajcie znać! :)

24.08.2014

Pielęgnacja włosów.

Dzisiaj recenzja odżywki do włosów. Jak wiecie obecnie mam obsesje na punkcie pielęgnacji włosów. Za pół roku studniówka a ja dbam i ratuje każdą zniszczoną końcówkę jak tylko mogę żeby uniknąć cięcia i wizyty u fryzjera. Maski firmy Kallos podbiły moje serce już dawno, teraz przyszła kolej na odżywkę. Niestety są trudno dostępne ale ja zaopatrzam się w nie na stronie Iperfumy.pl Są dostępne i to w bardzo dobrej cenie. Jeśli jesteście ciekawe jak sprawdza mi się ten produkt czytajcie dalej. 
Odżywczy balsam do włosów suchych i zniszczonych o zapachu jaśminu. Wzmacnia i odżywia suche i zniszczone włosy. Włosy łatwo się rozczesują, stają się błyszczące i miękkie w dotyku.
Skład:
Aqua,Cetearyl Alkohol,Cetrimonium Chloride,Propylene Glicol,Hydrogenated Polysorbutene,parfume,panthenol,Dimethicon,Hydrolized Milk Protein,Cyclopenta -siloxan,methylchloroisothiazolinone Methylisothiazolinone.

Aqua - woda
Cetearyl Alkohol - emolient,wygładza,zmiekcza
Cetrimonim Chloride - konserwant,działa antystatycznie,przeciwdziała rozwojowi bakterii
Propylene Glycol - rozpuszczalnik,zalicza sie do nawilżaczy
Hydrogenated Polysorbutene -ułatwia rozprowadzanie kosmetyku,zmiękcza,nawilża
Parfume -zapach
Panthenol - witam,B5,odżywia,nawilża
Dimethicon - emolient
Hydrolized Milk Protein -proteiny mleczne -nawilżanie,odżywianie
Cyclopenta  siloxan -silikon,działa kondycjonująco
Methylchloroisothiazolinone  Methylisothiazolinone.-konserwant

Opakowanie to sporych rozmiarów butelka wykonana z miękkiego plastiku który możemy łatwo gnieść, kiedy mamy już na prawdę mało produktu. Smukła butelka ma świetne, bardzo szczelne zamknięcie. Dzięki temu możemy być w 100% pewne, że nasza maseczka po zamknięciu nie wyleje się. Szata graficzna uboga i prosta, mimo to podoba mi się.
Odyżwka jak i inne maski o balsamy do włosów firmy Kallos pachną obłędnia. Również ta ma świetny, waniliowy zapach. Konsystencja jest średnio gęsta, lekko galaretowata. Nie rozlewa się między palcami, przez co nie tracimy niepotrzebnie produktu. 
 
Jak i inne odżywki tej firmy, ta również sprawdziła się świetnie. Balsam świetnie wygładza moje włosy,już zaraz po nałożeniu daje przyjemne uczucie mega wygładzenia. Dobrze nawilża przesuszone włosy, szczególnie końcówki i pomaga w ich pielęgnacji. Do tego ten obłędny zapach, który utrzymuje się na włosach co najmniej dwa dni. Po użyciu moje włosy,są miękkie i nie puszą się tak bardzo. Przy dłuższym stosowaniu zauważyłam większe nawilżenie moich włosów. Wyglądają zdrowo i pięknie błyszczą podobnie jak po mlecznej wersji Kallosa. Balsam jest bardzo wydajny. Używam go co dwa- trzy dni (przy każdym myciu głowy)  Po zmyciu maski włosy nie plączą się i bardzo dobrze się rozczesują.Nadaje włosom lekkości. Końcówki są mniej sztywne i suche. Nie zauważyłam aby maska w jakikolwiek sposób obciążyła lub wzmogła przetłuszczanie się moich włosów. Maska nie spływa z końcówek, wręcz się w nie wchłania. Jest idealna dla dziewczyn, którym włosy kręcą się ale i zarazem puszą. Ta maska świetnie sobie z tym radzi likwidując efekt puszenia a wzmacniając skręt włosa. Chyba przez to ta maska podoba mi się bardziej. 
Cena także zachęcająca gdyż można ją kupić za 10 zł. Za tą cenę warto ją wypróbować.
Ocena: 5/6
Cena: 11 zł/1000 ml na Iperfumy.pl

Lubicie maski Kallos? A może macie jedną z nich? ?Jakie inne produkty polecacie. 

18.05.2014

Problem ze skórą głowy?

Dzisiaj recenzja szamponu do włosów. Jeśli śledzicie mojego bloga od jakiegoś czasu, na pewno zdążyłyście się dowiedzieć że mam dosyć problematyczną skórę głowy. Od kilku lat zmagam się z problemem suchego łupieżu, który coraz bardziej staje się uciążliwy na co dzień. Noszenie ciemnych ciuchów, przy rozpuszczonych włosach jest prawie nie realne, ponieważ uważam że nie wygląda to zbyt estetycznie gdy całe ramiona i plecy są obsypane białym, mocno rzucającym się w oczy pyłkiem. Na moim blogu jest już kilka recenzji szamponów, teraz zaczęłam testować szampony z linii męskiej, ponieważ serie przeznaczone dla kobiet, wypróbowałam już wszystkie i z każdej firmy i problem nie zniknął. Tym razem postanowiłam zamówić szampon firmy Loreal Cool Clear. Jest nie drogi więc wrzuciłam go do koszyka podczas składania zamówienia na Iperfumy.pl   Jeśli jesteście ciekawe opinii na jego temat, czytajcie dalej.


Loreal Homme Cool Clear szampon przeciwłupieżowy - skuteczny już od pierwszego użycia, redukuje łupież i walczy z jego nawrotami. Mocno pieniąca się konsystencja odświeża skórę głowy pozostawiając uczucie niewiarygodnie czystych włosów. Pirotynian Cynku + Kompleks Tea Tree Fresh: połączenie skutecznego składnika przeciwłupieżowego z kompleksem zawierającym olejek z liści drzewa herbacianego i mentol, który daje efekt świeżości. Sposób użycia: nanieść na mokre włosy, spienić, spłukać.

Szampon jest zamknięty w wygodnej i poręcznej buteleczce. Wykonana jest z miękkiego tworzywa. Posiada porządne zamknięcie, które bez problemu można otworzyć pod prysznicem mając mokre ręce :) Szata graficzna typowa dla większości kosmetyków męskich. Buteleczka w kolorach czerni i srebra, bez zbędnych napisów. 
Jeśli chodzi o konsystencje to szampon jest średniej gęstości. Nie jest zbyt płynny, lejący się, ale też nie jest gęsty i zbity tak, że niemożna go wydostać. Szampon ma kolor miętowy, lub jak kto woli mleczno-błękitny. Jego zapach jest bardzo świeży, intensywny podczas mycia ale po spłukaniu nie utrzymuje się długo.
Zacznę od tego, że dla mnie bez większej różnicy jest to czy używam szampon przeznaczony dla kobiet czy dla mężczyzn. Coraz częściej sięgam po te drugie, ponieważ szampony dla kobiet nie działają. Zawsze kupuje szampony do włosów przetłuszczających się i z łupieżem. Pisząc, że na mnie nie działają chodzi mi nie o miękkość, czy też łatwość w rozczesywaniu po umyciu włosów, ale o to że nie leczy i nie zapobiega w powstawanie łupieżu. Czy ten szampon sobie z tym poradził? Oczywiście nie. Może ja już po prostu mam taki typ skóry głowy. Nie wiem, ale opisze teraz zalety tego produktu, które zadowolą nie tylko panów :) Szampon nakładam na rękę w ilości takiej jak wielkość 50 groszówki. Podczas mycia, bardzo szybko tworzy się delikatna, biała piana. Szampon nieco chłodzi skórę głowy, ale nie jest to mocny efekt. Zapach jest przyjemny i nie jest typowo męski. Pachnie jak zwykły szampon z miętą. Spłukuje się go bez problemu. A teraz najważniejsze, czyli efekty po spłukaniu szamponu z włosów. Włosy pachną miętą co daje efekt świeżości. Są miękkie w dotyku, nie puszą się i bardzo ładnie się rozczesują. Włosy dobrze się układają, a po dłuższym stosowaniu można zauważyć delikatny błysk na włosach, które wcześniej był matowe. Jeśli chodzi o skórę głowy, to nie pomógł w walce z łupieżem, ani nie przedłużył świeżości moich włosów. Przetłuszczały się tak samo szybko jak i wcześniej. Czy polecam produkt? U mnie efekty dawał dobre, mimo tego że (jak inne szampony) nie pomógł mi w walce z łupieżem. 

Cena: 25,65 zł na Iperfumy.pl
Ocena: 4/6


14.04.2014

Mini prostownica BaByliss Pro.

Jestem posiadaczką już dosyć długich i kręconych włosów. Rzadko je prostuje, ponieważ intensywnie zapuszczam je do studniówki :D i nie chcę ich regularnie palić i niszczyć. Jednak moja grzywka z natury jest kręcona dlatego jest ona codziennie palona wysoką temperaturą, więc prostownica jest to rzecz bez której nie mogę żyć. Wiadomo, że ciężko na wyjazdy brać dużą prostownice, ponieważ jest to nie praktyczne (przynajmniej w moim wypadku, ponieważ potrzebuje wyprostować tylko kilka pasemek) dlatego zaopatrzyłam się w mini prostownice, która mieści się dosłownie  kieszeni płaszcza. Wybrałam najtańszy model z dostępnych na stronie Iperfumy.pl Jeśli jesteście ciekawe co ta mała prostownica może zdziałać, czytajcie dalej. 
 Babyliss Pro Plancha Babyliss Pro MINI jest precyzyjną mini-prostownicą do włosów, którą dzięki swym naprawdę niewielkim rozmiarom - 15 cm - możesz zabrać ze sobą i użyć praktycznie wszędzie. Idealnie nadaje się do wzięcia w każdą podróż, nie zajmie praktycznie żadnego miejsca w Twoim bagażu. Specjalne płytki wykonane w nanotechnologií zapewniają perfekcyjne wygładzenie włosów, jednocześnie nie uszkadzając ich. Urządzenie bardzo szybko się nagrzewa, a temperatura rozkłada się równomiernie i utrzymuje na płytkach przez cały czas prostowania. Z małą i ultra lekką prostownicą Babyliss Pro Plancha Babyliss Pro MINI możesz mieć idealnie gładkie włosy kiedy tylko zechcesz!

Z marką BabyLiss miałam doczynienia nie raz. Poznałam ją u mojej fryzjerki. Najpierw kupowałam kosmetyki tej marki, które nie są specjalnie tanie, a teraz skusiłam się na mini prostownice. Muszę przyznać że marka na prawdę ma produkty i sprzęty bardzo dobrej jakości, więc ceny mnie nie dziwią. :)
Prostownica niczym nie różni się od prostownicy normalnych rozmiarów. Tak samo dobrze i szybko prostuje włosy. Jak pisałam prostownica jest malutka. Ma 15 cm długości, a powierzchnia prostująca czyli te płytki mają 1,3 cm. Do tego dołączony jest 2 metrowy, obrotowy kabel. Temperatura do jakiej nagrzewa się prostownica to 200 stopni (standardowo, tak samo jak przy dużych prostownicach). Czas nagrzania sprzętu to ok 30-50 sekund a więc bardzo szybko. Płytki są oczywiście wykonane tak jak producent obiecuje  nanotechnologii, (powłoka tytanowa) co sprawia że włosy nie elektryzują się po prostowaniu i są gładsze. Czy się mniej łamią i palą? Tego nie jestem w stanie określić ale myślę, że nie.Uważam, że to świetny sprzęt dla osoby, która potrzebuje prostownicy tylko do stylizacji grzywki, lub bardzo krótkich włosów, gdyż do tego nadaje się najlepiej. Przy prostownicy normalnych rozmiarów nie raz poparzyłam sobie czoło, a ta jest tak wąska że najkrótsze włoski wyprostujemy bez żadnego problemu.

Cena: 89 zł na Iperfumy.pl


A wy jakie prostownice polecacie? Może również używacie takich mini cudeniek ? :)