Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Farmona. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Farmona. Pokaż wszystkie posty

16.08.2016

Najpopularniejsza wcierka do włosów.

Wcierka Jantar. Bursztynowy klasyk wśród produktów do pielęgnacji włosów i ukochany specyfik wielu z nas – świadomie i sumiennie pielęgnujących swoje włosy. Stąd, gdy zapytamy, co zrobić, żeby włosy szybciej rosły, zagęściły się lub nie wypadały, ta odżywka jest prawdopodobnie najczęściej podawanym rozwiązaniem. 
Oczywiście, stosowanie wcierek ma swoje uzasadnienie (w moim odczuciu) w określonych sytuacjach, jak chociażby nadmierne i długotrwałe wypadanie włosów (np. po stosowaniu bardzo inwazyjnych leków przeciwtrądzikowych), chęć ich ekstremalnego (możliwego) zagęszczenia czy maksymalnego przyspieszenia porostu (jako dodatkowe wspomaganie cebulek) np. po przebytej terapii przeciwnowotworowej czy, po prostu, na niesamowicie wyjątkową dla nas, choć odległą w czasie okazję (np. ślub).

Aplikowanie wcierek jest czasochłonne, wymaga od nas cierpliwości, sumienności, wprawy, a reakcje skalpu na tego typu specyfiki mogą być najróżniejsze – prócz dobroczynnego działania, musimy założyć również możliwości negatywne, od nadmiernego przesuszenia skóry, swędzenia, podrażnienia, reakcji alergicznej, po wzmożenie wypadania czy przetłuszczania/obciążenia/zmatowienia włosów u nasady.
"Receptura odżywki firmy Farmona uwzględnia najistotniejsze potrzeby włosów cienkich, słabych, delikatnych i z tendencją do przetłuszczania. Zawiera biologicznie czynne substancje stymulujące wzrost włosów: Trichogen, Polyplant Hair, aktywny biologicznie wyciąg z bursztynu oraz witaminy A,  E,  F i d’pantenol. Odżywka Jantar hamuje wypadanie włosów, stymuluje ich wzrost i odżywianie. Zawarte w niej składniki są niezbędne do prawidłowego przebiegu procesów fizjologicznych skóry, jej odżywiania i regeneracji. Systematycznie stosowana poprawia metabolizm i dotlenienie cebulek włosów, regeneruje i łagodzi podrażnienia. Włosy stają się wyraźnie grubsze, lśniące i odporne na uszkodzenia. Odżywka wzmacnia strukturę włosów i chroni je przed szkodliwym wpływem środowiska i słońca.”
Swój Jantar kupiłam na Iperfumy.pl  Buteleczka jest szklana i zakręcana na korek. Po odkręceniu ukazuje się w otworku coś plastikowego, jak w niektórych butelkach od wódki. Wszystko byłoby okej, gdyby własnie to nie utrudniało aplikacji wcierki - raz wylewa się mnóstwo produktu, a czasami nie chce wylecieć nawet kropelka. Zapach przypomina trochę wodę kolońską. Jednak utrzymuje się on na włosach tylko po wtarciu, po wyschnięciu już nic nie czuć :) Konsystencja przypomina wodę, może jest nieco gęściejsza, ale tylko troszkę. Jantar starczył mi na około miesiąc kuracji. Jednak nie wylewałam dużo produktu na włosy. Wcierałam go codziennie. Odżywka nie spowodowała u mnie większego przetłuszczania się włosów u nasady. Co więcej zdarzało mi się ją stosować po myciu, jak włosy trochę podeschły, przed pójściem spać i rano były świeże. Co zauważyłam po 5 tygodniowej kuracji ? Mnóstwo baby hair, oraz nieco zmniejszona ilość wypadanych włosów. Myślę, że potrzebna jest mi kolejna dawka kuracji i wtedy będę mogła pochwalić się efektami. Póki co z wcierki jestem bardzo zadowolona, i będę jej używać dalej po kupnie drugiego opakowania. 

Ocena: 4/6
Cena: 15 zł na Iperfumy.pl

Dajcie znać czy używałyście tej wcierki. Podzielcie się spostrzeżeniami na jej temat :)

27.07.2016

Ochrona przed promieniami UV

Moja skóra nie jest zbyt wrażliwa na promienie słoneczne, ale mimo to zawsze staram się zapewniać jej odpowiednią ochronę. Z drugiej strony nigdy nie byłam filtromaniaczką, która bez kremu SPF 50 nie rusza się z domu ;) Jeśli lato spędzam w mieście, to na co dzień używam kosmetyków do ciała z filtrem SPF 6-15. Gdy wybieram się na plażę, to zazwyczaj stawiam na filtr SPF 20-30, a SPF 50 używam jedynie przy bardzo mocnym nasłonecznieniu i długim czasie przebywania w pełnym słońcu. Dzisiaj z kolei czas na najlepszy moim zdaniem kosmetyk do opalania z filtrem.
Ochrona przeciwsłoneczna dla wrażliwej i delikatnej skóry. Familijne mleczko do opalania SPF50 Farmona Sun balance jest dedykowane dla całej rodziny, także dla dzieci już od 3 roku życia. Wysoki filtr chroni skórę przed szkodliwym promieniowaniem słonecznym. Familijne mleczko do opalania SPF50 Farmona Sun balance intensywnie nawilża, odżywia i wygładza skórę, łagodzi podrażnienia.
Deklarowana ochrona UVA/UVB jest osiągana przy ilości filtra 2 mg/1 cm2 skóry (czyli minimum 1-1,25 ml na samą twarz; 1,5-1,8 ml na twarz i szyję; ok. 30 ml na całe ciało; często ponawiać aplikację w ciągu dnia).
Główne zalety:

  • • ochrona UVA i UVB
  • • intensywne nawilżanie skóry
  • • łagodzenie podrażnień
  • • wodoodporna formuła
Składniki aktywne:Witamina E+F, olej makadamia, pantenol.
Mleczko należy rozprowadzić równomiernie na skórze przynajmniej 20-30 minut przed wyjściem na słońce. Aplikację powtarzać kilkakrotnie w czasie plażowania oraz po każdej kąpieli.
Mleczko SPF50 jest odpowiednie dla każdego rodzaju skóry, w każdym wieku, wyznacza się działaniem ochronnym, intensywne nawilżającym i łagodzącym.
 Mleczko zamknięte jest w buteleczkach z twardego tworzywa. Wygodny atomizer w który kosmetyk został wyposażony, pozwalaja na precyzyjne dawkowanie, dodatkowo aplikacja jest wygodna i higieniczna. Atomizer płynnie się porusza i działaja bez zarzutu, nie zacinaja się, ani nie wylewa za dużo kosmetyku. Wygodne wgłębienie na palec ułatwia wydobycie zawartości nawet już śliskimi od smarowania rękami. Przezroczyste, dobrze osadzone korki chronią zawartość przed niechcianym wydobyciem, a aplikatory przed zabrudzeniami i zasychaniem. Pojemność opakowania to 200 ml.
Ładne etykiety, nawiązujące do typu produktów. Na etykietach znajdują się wszystkie informacje dotyczące produktów, w tym sposób użycia i terminy ważności, ogólny i od momentu otwarcia, wynoszący 12 miesięcy, dla każdego produktu. Opakowania są solidnie wykonane, przyjemne dla oka, praktyczne, odporne na uszkodzenia i wygodne w użyciu - jak najbardziej jestem na tak
Na pierwsze spotkanie z promieniami słonecznymi, zwłaszcza przy okropnych upałach, które co jakiś czas tegoroczne lato nam oferowało, sięgaliśmy po mleczko do opalania Farmona SPF 50. Ma białe zabarwienie i niemal płynną konsystencję, przypominającą lekkie mleczko czy też serum do ciała. Dzięki takiej formule mleczko bezproblemowo i szybko się rozprowadza po skórze, równomiernie ją pokrywając. Nie klei, nie obciąża, ani nie zostawia żadnej wyczuwalnej warstewki - za co ogromny plus. Co ważne, przy tak wysokim filtrze wcale nie bieli skóry! Natychmiastowo się wchłania zapewniając skórze miękkość, gładkość, delikatność, solidną ochronę oraz piękny zapach, otulający ciało. Zapach też zasługuje na szczególną uwagę, jest taki... owocowo-cukierkowy, przypomina mi rozpuszczalne gumy typu Mamba. Zapach, choć dobrze wyczuwalny, nie jest zbyt intensywny, a tym bardziej męczący czy duszący - jest przyjemny i lekko świeży, musujący :)
Mleczko doskonale się sprawdziło i udowodniło, że można w pełni mu zaufać i powierzyć skórę nawet malutkich dzieci! Żadnych oparzeń słonecznych nie odnotowaliśmy, nawet zaczerwienienia w upalne dni się nie nabawiliśmy - godne uwagi i polecenia!

Ocena: 5/6
Cena: 20 zł na Iperfumy.pl