30.06.2018

Niesforne loczki? To już nie problem.

Dziś post o moim niezbędniku do stylizacji włosów. Jestem posiadaczką włosów półdługich, rzadkich, ale dosyć mocno kręconych i puszących się. Produkt jest typowo fryzjerski, bo tak naprawdę zamówiłam go po użyciu tego produktu przez moją fryzjerkę. Mowa tu o produkcie BaByliss PRO Proliss. Jeśli jesteście ciekawe co to za produkt i jak się sprawdza, to koniecznie czytajcie dalej.
Jestem tu! Instagram i grupa wsparcia Beauty Bloggerów!

Spray, który ma za zadanie przede wszystkim chronić włosy przed wysoką temperaturą podczas ich prostowania. Dzięki lekkiej formule kosmetyk nie obciąża włosów - wręcz przeciwnie, sprawia, że pasma są gładkie, nawilżone oraz błyszczące. Za sprawą aktywnych składników, łuski włosa są domknięte, co niewątpliwie pozwala dłużej cieszyć się z uzyskanej fryzury.Przy regularnym stosowaniu podczas prostowania,włosy stają się bardziej odporne na działanie wilgoci.
Kosmetyk stosowany głównie w salonach fryzjerskich. 

Zacznę od opakowania. Jest to spora butelka mieszcząca w sobie 250 ml produktu. Wykonana z czerwonego, miękkiego plastiku. Design jak na tę cenę nie powala na kolana. Etykietka jest przezroczysta, ze srebrnymi, błyszczącymi napisami. Plus za bardzo wygodny atomizer, rozpylający preparat po całej długości włosów. Zapach jest typowy dla kosmetyków używanych w salonie fryzjerskim. Mocny, ale jak dla mnie przyjemny. Na prawdę długo utrzymujący się na włosach. Wiem, że niektórym osobom ten zapach kompletnie nie odpowiada. Niektórzy uważają go za ostry, a jeszcze inni za duszący. Kwestia gustu. Produkt jest dwufazowy. Z wierzchu mamy warstwę olejową natomiast pod spodem wodę. Całość przed użyciem należy wstrząsnąć i wymieszać. 
Marka Babyliss PRO to typowo fryzjerska firma, której produkty są przeznaczone do użytku profesjonalnego w salonach fryzjerskich. Produkt zamówiłam, ponieważ był już sprawdzony. Moja fryzjerka do której chodzę zawsze prostuje mi włosy po wcześniejszym użyciu tego płynu. Byłam bardzo zadowolona z efektu fryzjerki dlatego popytałam o nazwę, markę, cenę itp. Okazało się, że produkt nie jest wcale taki tani. Koszt to ok. 40-45 zł a czasami nawet 60 na allegro. Co o nim sądzę stosując go na dłuższą metę? Jak dla mnie i dla moich niesfornych, puszących się loczków które chcę wyprostować sprawdza się bardzo dobrze. Spray aplikuje się w bardzo łatwy sposób. Wystarczy wstrząsnąć butelką aby dwufazowa konsystencja się połączyła i aplikujemy na suche bądź wilgotne włosy w postaci lekkiej, mocno pachnącej mgiełki. Włosy podczas prostowania jak i po są dużo gładsze i bardziej sypkie i błyszczące. Po każdym prostowaniu moje końcówki były bardzo popalone i myślę, że ten spray je w większym stopniu chroni. Nie obciąża włosów, jednak jeśli nałożymy go w zbyt dużej ilości co mi się zdarzyło na grzywce to włosy na drugi dzień są nieco tłuste i musiałam się ratować suchym szamponem. Włosy po prostowaniu są gładkie, delikatne i co najważniejsze nie puszą się a końcówki nie wywijają się każda w inną stronę. Cena produktu w sklepach internetowych waha się między 40-60 zł. Myślę, że bezpośrednio u fryzjera będzie to jeszcze droższy zakup. Biorąc pod uwagę fakt, że jest to produkt przeznaczony dla profesjonalistów nie jest on bardzo drogi. Podsumowując jest to zdecydowanie mój must have do stylizacji kiedy chcę wyprostować włosy. Jeśli macie niesforne loczki, które puszą się zaraz po prostowaniu, polecam wypróbować ten produkt podczas suszenia, lub prostowania. Z pewnością zobaczycie efekty. 
Ocena: 6/6
Cena: 38 zł na Iperfumy.pl


Dajcie znać czy znacie ten produkt :) Napiszcie czego Wy używacie najczęściej do pielęgnacji włosów :)

10 komentarzy:

  1. W końcu cos na moje włosy! Ciagle mi sie puszą :D dobrze ze tutaj trafiłam ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha cieszę się, że post się przydał :*

      Usuń
  2. Anonimowy7/01/2018

    Great post.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam proste jak druty :D Nawet jak chcę je pokręcić to się nie słuchają i po godzinie znów są naturalne :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam, ale chętnie poznam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja na szczęście rzadko prostuję włosy, a jak już to do prostowania i suszenia używam mgiełki z marion i u mnie jest ok, a cena dużo niższa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam kiedyś Mariona fajnie chroni włosy, jednak ja potrzebuje czegoś co je dodatkowo "obciązy" :)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza, lub obserwacji. Dziękuję :)